Co dalej z willą plus. "To się nie skończyło, proces cały czas trwa"

Przemysław Czarnek w Sejmie
Suchecka o willi plus: trudno mówić, żeby to były działania nielegalne, to działania nieetyczne
Źródło: TVN24
Tylko dwie osoby mają do tej pory postawione zarzuty w związku z willą plus i to są przedstawiciele jednej z organizacji pozarządowych, które dostały dofinansowanie od ministra Czarnka - mówiła w TVN24 autorka reportaży opisujących kulisy programu willa plus w resorcie edukacji za czasów PiS. Podkreśliła, że nie jest to sprawa zamknięta.

Dziennikarka tvn24.pl Justyna Suchecka w swoich tekstach ujawnia kulisy dotacji, jakich Przemysław Czarnek jako minister edukacji udzielał faworyzowanym przez siebie organizacjom. Program MEiN znany jest jako willa plus.

W rozmowie w TVN24 Suchecka przypomniała rolę Czarnka - ogłoszonego w sobotę jako kandydata PiS na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 roku - w dystrybuowaniu państwowych środków za czasów rządów PiS.

- On nie próbował udawać, że to jest jakiś merytoryczny konkurs. On mówił, że musi wspierać pewne idee bliskie jego obozowi - mówiła Suchecka.

Jak zwróciła uwagę, jedynym kluczem w decyzjach Czarnka były jego osobiste preferencje. - To było sponsorowanie organizacji z jego okręgu wyborczego, z jego okręgów przyjacielskich, bo tam trafiały pieniądze, również do organizacji, z którymi sam Przemysław Czarnek był związany, jak choćby Towarzystwo Gimnastyczne SOKÓŁ w Lublinie, którego był aktywnym członkiem - wymieniała Suchecka. 

"To jest problem tego konkursu"

Podkreśliła, że istotnym aspektem afery willi plus jest fakt, że trudno udowodnić wielu jej beneficjentom łamanie prawa.

Rolę tutaj - jak mówiła - odegrało doświadczenie prawnicze Czarnka. - To osoba, która tak napisała konkurs, że trudno mówić, żeby to były działania nielegalne. To, o czym cały czas mówimy, to są działania nieetyczne i to jest problem tego konkursu - mówiła Suchecka.

- Tylko dwie osoby do tej pory mają postawione zarzuty w związku z willą plus i to są przedstawiciele jednej z organizacji pozarządowych, które dostały dofinansowanie od ministra Czarnka - powiedziała Suchacka.

Jak dodała, "wszystkie inne postępowania toczą się w sprawie, a nie przeciwko komuś". Wyjaśniła, że Skarb Państwa może zatem liczyć przede wszystkim na odzyskanie pieniędzy, "które zostały już z gruntu na starcie przyznane w sposób niepoprawny".

Krytyczne kontrole KAS

Jak mówiła dalej Suchecka, kontrole Krajowej Administracji Skarbowej były "bardzo krytyczne wobec dużej części beneficjentów". -Ale droga między krytyką, czy wskazaniem błędów, a próbą odzyskania środków z tego programu,  czy jakiegoś pociągnięcia do odpowiedzialności beneficjentów jest bardzo długa - podkreśliła.

Dlatego też, "minister Czarnek cały czas powtarza i podkreśla, że on jest spokojny, w jego mniemaniu wszystko tutaj było zgodne z prawem.".

Zwróciła przy tym uwagę, że konsekwencje willi plus mają swój ciąg dalszy do dzisiaj. - To jest proces, który cały czas trwa. My go z Piotrem Szostakiem na bieżąco dla państwa opisujemy, dosłownie trzy, cztery tygodnie temu najświeższa odsłona tej historii" - mówiła.

OGLĄDAJ: "To my Matkę Bożą uczyniliśmy królową Polski! Wiemy, jak dbać o kobiety, nie wiedzą tego lewacy"
pc

"To my Matkę Bożą uczyniliśmy królową Polski! Wiemy, jak dbać o kobiety, nie wiedzą tego lewacy"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Mikołaj Gątkiewicz /akw

Czytaj także: