CBA i KAS szukają dowodów na przestępstwa prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego

Radosław Piesiewicz jest prezesem PZKosz
Prokuratura prowadzi śledztwo wobec prezesa PKOl-u. Grozi mu 25 lat więzienia
Źródło wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Newspix
Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Antykorupcyjnego dokonali serii przeszukań w związku z postępowaniem dotyczącym Radosława Piesiewicza, obecnego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego i byłego szefa Polskiego Związku Koszykówki - dowiedział się portal tvn24.pl. - To jeden z wątków dużego śledztwa - mówi jeden z prokuratorów.

Operacja rozpoczęła się we wtorek rano i zajęła kilkanaście godzin. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Antykorupcyjnego pracowali w ponad 10 miejscach: biurach firm i prywatnych mieszkaniach.

- Potwierdzam, że na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku dokonywane były przeszukania. To wszystko, co na ten moment mam do przekazania - mówi tvn24.pl Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Potężne śledztwo

Według naszych nieoficjalnych informacji funkcjonariusze wzięli na cel firmy, które współpracowały z Polskim Związkiem Koszykówki, gdy - między 2018 a 2024 rokiem - kierował nim Radosław Piesiewicz.

- To jeden z wątków dużego śledztwa, które prowadzi Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Dotyczy on podejrzeń, że firmy współpracujące z Polskim Związkiem Koszykówki opłacały prywatne wydatki prezesa - mówi nam jeden z trójmiejskich prokuratorów, prosząc o zachowanie anonimowości.

Samo śledztwo rozpoczęło się w marcu ubiegłego roku, po zawiadomieniu które złożył naczelnik Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie.

Radosław Piesiewicz jest prezesem PZKosz
Radosław Piesiewicz w czasach, gdy był prezesem Polskiego Związku Koszykówki
Źródło zdjęcia: Newspix

Zbrodnia VAT

Był to efekt kontroli, którą prowadzono przez wiele miesięcy w Polskim Związku Koszykówki, Polskiej Lidze Koszykówki i Polskim Komitecie Olimpijskim. To wtedy odkryto skomplikowane mechanizmy gospodarcze - polegające na wystawianiu fałszywych faktur VAT - dzięki którym dodatkowe zyski ze współpracy z Polskim Związkiem Koszykówki, a następnie Polskim Komitetem Olimpijskim - trafiały do firm bezpośrednio powiązanych z Piesiewiczem.

Kto dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 270a § 1 albo art. 271a § 1 wobec faktury lub faktur, zawierających kwotę należności ogółem, której wartość lub łączna wartość jest większa niż dziesięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od lat 5 do 25.
artykuł 277a paragraf 1 Kodeksu karnego

Według naszych informacji śledztwo Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, w którym bierze udział CBA i KAS zmierza do ważnego momentu. We wrześniu mają zapaść decyzje dotyczące ewentualnych zarzutów oraz ich szczegółowego brzmienia.

Bliskie relacje z politykiem PiS

Radosław Piesiewicz pełni funkcję prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego od 2023 roku. Wcześniej był wiceszefem Polskiego Związku Siatkówki, a następnie kierował Polskim Związkiem Koszykówki.

W politycznych kuluarach mówi się, że kariera Radosława Piesiewicza związana jest z Jackiem Sasinem, politykiem Prawa i Sprawiedliwości, ministrem aktywów państwowych w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Przed laty Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło śledztwo dotyczące pożyczek, jakich Piesiewicz udzielał Sasinowi na remont domu. Zakończyło się ono umorzeniem.

Po ostatnich letnich igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie polscy sportowcy rozczarowali (zdobywając zaledwie 10 medali), wybuchł otwarty konflikt między ówczesnym ministrem sportu Sławomirem Nitrasem a prezesem PKOl.

Szef resortu sportu i turystyki zapowiedział wtedy, że wystąpi do Najwyższej Izby Kontroli i stołecznego ratusza o wszczęcie kontroli dotyczącej finansów PKOl, w tym wydatkowania przez tę organizację pieniędzy z budżetu państwa i spółek Skarbu Państwa oraz w zakresie prawidłowości podejmowania decyzji dotyczących wynagrodzeń członków zarządu PKOl, na czele z prezesem Radosławem Piesiewiczem, który - w przeciwieństwie do swoich poprzedników - nie pełni tej funkcji społecznie.

Środowiska sportowe próbują odwołać prezesa PKOl. Chce tego ponad 80 związków sportowych, a on sam blokuje głosowanie w tej sprawie. Tutaj tłem również są niejasności finansowe, związane m.in. ze współpracą PKOl z upadłą już giełdą kryptowalut Zondacrypto.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: