"Tania tragifarsa" vs "błahy incydent". Kontrowersje wokół nocnej akcji w CEK

[object Object]
Burza po nocnym wejściu do budynku NATO
wideo 2/16

Zmiana na stanowisku dyrektora Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO mogła zostać przeprowadzona w bardziej cywilizowany sposób - ocenił w "Tak jest" poseł Marcin Kierwiński (PO). Polemizował z nim eurodeputowany Janusz Wojciechowski (PiS). - To nie oznaka bałaganu, ale oznaka robienia porządków - uznał.

Poseł Marcin Kierwiński powiedział, że zmiana na stanowisku dyrektora placówki mogła zostać przeprowadzona w bardziej "cywilizowany sposób". Zaznaczył, że nie było konieczności, by przedstawiciele MON i SKW wkraczali do budynku o pierwszej w nocy. - To pokazuje skalę bałaganu w Ministerstwie Obrony Narodowej pod przywództwem Antoniego Macierewicza i jego chęci zmieniania wszystkiego za wszelką cenę - ocenił. - To wygląda jak tania tragifarsa - skwitował.

Innego zdania był eurodeputowany Janusz Wojciechowski, który sytuację nazwał "błahym incydentem". - To nie oznaka bałaganu, ale oznaka robienia porządków - powiedział polityk PiS. - Nie ma nic dziwnego w tym, że MON podejmuje działania względem placówki, która jej podlega. NATO ta sprawa nie obchodzi, to jest wewnętrzna sprawa Polski - dodał.

"Problem narastał"

Kierwiński zauważył, że według słów wiceministra obrony narodowej Bartosza Kownackiego "problem w CEK narastał od siedmiu dni". - MON nie był w stanie poradzić sobie z problemem przez siedem dni, między godziną 8 i 16, musiał działać po nocy - dodał. - Pułkownika Duszy nawet nie było na miejscu, był w domu - stwierdził. - To jest kompletnie komiczne - ocenił. Według polityka PiS całe zajście jest "sprawą niegodną uwagi". Odniósł się do wypowiedzi odwołanego ze stanowiska dyrektora CEK płk. Krzysztofa Duszy, zdaniem którego decyzja o mianowaniu nowego p.o. dyrektora jest nieważna. - Oficerowie kontrwywiadu się nie skarżą. To są takie służby, które powinny działać w absolutnej dyskrecji. Skarżenie się ich (oficerów - red.) kompromituje - podkreślił Wojciechowski.

Goście programu spierali się o przyczynę problemu z MON. Kierwiński ocenił, że "skala bałaganu, jaką generuje Macierewicz, jest ogromna". - Bałagan został po was, Macierewicz go sprząta - odpowiedział Wojciechowski.

"Nocna zmiana" w CEK

W nocy z czwartku na piątek do budynku Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO weszli z Żandarmerią Wojskową szef SKW i szef gabinetu politycznego MON. Jak podał resort obrony, do CEK wprowadzono nowego pełniącego obowiązki dyrektora, którym został płk Robert Bala. Zastąpił on na tym stanowisku płk. Krzysztofa Duszę, który uważa, że decyzja ta jest nieważna.

Autor: mw//rzw / Źródło: tvn24

Pozostałe wiadomości