|

Bronisław Stoch o karierze syna: była poniewierka psychiczna, bałem się o Kamila

Kamil Stoch zakończył przebogatą w sukcesy karierę
Kamil Stoch zakończył przebogatą w sukcesy karierę
Źródło: Grzegorz Momot/PAP
Ślęczał pod skoczniami 31 lat. Bał się, gdy Kamil skakał. Gdy działa mu się krzywda, nie gryzł się w język. - To była troska ojca - mówi TVN24+ Bronisław Stoch, tata mistrza, z zawodu psycholog. To rozmowa o sukcesach, porażkach, kryzysach i uldze. Artykuł dostępny w subskrypcji

Najpierw żona Ewa dała mu znać chorągiewką. On odepchnął się i skoczył ostatni raz. Gdy wylądował, ukłonił się w pas. Podziękował kibicom, a koledzy wzięli go na ramiona. Skok Kamila Stocha z bliska oglądali jego rodzice.

Tak skończyła się kariera jednego z najwybitniejszych sportowców Polski, który zdobył trzy złote medale olimpijskie, odniósł trzy zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni i wywalczył dwie Kryształowe Kule dla najlepszego skoczka Pucharu Świata.

- Czekałem na ten moment długo - mówi dziś Bronisław Stoch. - Jest ulga i żal, bo pewna epoka się kończy. Za moment zostaniemy bez trzech muszkieterów, którzy tyle lat byli nie tylko świetnymi sportowcami, ale też ludźmi, którzy przyciągali oryginalnością. Tego będzie mi brakować.

Mieliśmy porozmawiać trzy miesiące temu. Stoch senior wtedy przeprosił. Obiecał sobie, że wypowie się dopiero po zakończeniu sezonu.

Naszej rozmowie przysłuchiwała się Krystyna Stoch, mama mistrza, która raz na jakiś czas zabierała głos.

Tomasz Wiśniowski: To prawda, że był pan na większości zawodów z udziałem Kamila? 

Bronisław Stoch: Kibicowałem mu 31 lat, ślęczałem pod skocznią. Gdy Kamil był dzieckiem, później juniorem, to zaliczyłem chyba wszystkie zawody w kraju. Później, gdy trzeba było jeździć dalej, było o to trudniej organizacyjnie i finansowo. Człowiek pracował, był zajęty czymś innym, nie mógł sobie pozwolić na zagraniczne wyskoki. Muszę przyznać, że nie byłem, poza ostatnimi w Mediolanie, na żadnych igrzyskach olimpijskich, na których przecież odnosił największe sukcesy.

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie wyzwania psychiczne towarzyszyły Kamilowi Stochowi podczas kariery?
  • Dlaczego Bronisław Stoch przez dłuższy czas nie chciał rozmawiać z mediami?
  • Jak rodzina Stochów wspierała mistrza w trudnych momentach?
  • Jak zareagowaliby rodzice Kamila Stocha, gdyby postanowił zostać trenerem skoków narciarskich?

Był pan tydzień temu w Planicy. Pan zawsze bał się o jego zdrowie. W Słowenii również?

Tak, bo widziałem, że Kamil był wykończony, że jego energetyka padła i jedzie na oparach, może nie fizycznych, ale psychicznych. Łatwo o błąd w takiej sytuacji, a tam latał na mamuciej skoczni, na której są olbrzymie prędkości i odległości.

Co się zmieniło od niedzieli i ostatniego skoku Kamila?

Są spokój i ulga, jakby ktoś nam zdjął z pleców spory ciężar. Stres był zawsze z powodu ryzyka, jakie wiąże się ze skakaniem na nartach, ale również z oczekiwaniami kibiców, mediów, nas samych i samego Kamila. To, co wydarzyło się przed tym sezonem, odbiło się takim piętnem na nim, że zaczęło mu brakować energii i motywacji. Podziwiam go, że on w ogóle skakał przy takich obciążeniach psychicznych. Kamil bardzo dużo przeżył, widziałem, z jakim trudem się zmagał.

Czytaj także: