Bożena Walter wspomina Andrzeja Morozowskiego. Był dziennikarzem "najwyższej próby"

Bożena Walter
Bożena Walter wspomina Andrzeja Morozowskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Andrzej Morozowski to był "dziennikarz najwyższej próby" wspominała założycielka Fundacji TVN "Nie jesteś sam" Bożena Walter. - Był dobrym, kochającym życie człowiekiem, cieszącym się każdą chwilą, kosztującym życie ze smakiem - powiedział Tomasz Sekielski. Były dyrektor programowy TVN Edward Miszczak ocenił, że Andrzej Morozowski był "rewelacyjnym człowiekiem". Justyna Pochanke podkreśliła na antenie TVN24, że "miał nadzwyczajną w dzisiejszych czasach umiejętność nierzucania się do gardła".

Andrzej Morozowski zmarł 4 sierpnia. Bożena Walter, założycielka Fundacji TVN "Nie jesteś sam", żona współwłaściciela kompanii medialnej ITI Mariusza Waltera, powiedziała, że widziała się z Andrzejem Morozowskim dwa lata temu. - Na nagrodzie Mariusza Waltera rozmawiałam z nim, pytałam o jego zdrowie. Mówił z uśmiechem, że wszystko jest na dobrej drodze, że leczenie się coraz lepiej sprawdza - przekazała. Bożena Walter dodała, że Andrzej Morozowski "był pełen nadziei i uśmiechu".

Podkreśliła, że ucieszyła się na te słowa. - Pomyślałam sobie: Boże, jak to dobrze, że człowiek zdrowieje, że ten wspaniały dziennikarz, który zadawał najprostsze pytania i uzyskiwał na nie najbardziej skomplikowane odpowiedzi - powiedziała.

Andrzej Morozowski zmarł w wieku 69 lat
Andrzej Morozowski zmarł w wieku 69 lat
Źródło zdjęcia: TVN24

Bożena Walter o Andrzeju Morozowskim: nigdy nie przekrzykiwał, zawsze wysłuchiwał i zadawał bardzo dyskretne pytania

Założycielka Fundacji TVN "Nie jesteś sam" podkreśliła, że jest jej bardzo przykro na wieść o śmierci Andrzeja Morozowskiego. - Jeśli chodzi o dziennikarstwo Andrzeja, to mogę powiedzieć, że było to dziennikarstwo najwyższej próby - oceniła. - Ten człowiek nigdy nie przekrzykiwał swoich rozmówców, zawsze ich wysłuchiwał i zawsze zadawał bardzo dyskretne pytania. Nawet z mężem się zastanawialiśmy: co to za pytanie? A potem się okazywało, że na to uzyskiwał bardzo ciekawą odpowiedź - powiedziała Bożena Walter.

- Mam łzy w oczach. Bardzo serdecznie współczuję jego żonie i wszystkim kolegom, którzy z nim pracowali, bo wyobrażam sobie, jak to przeżywacie i jak cierpicie z powodu, że Andrzeja nie ma. Ale jego program będzie zawsze, bo to jest taki format, jakiego nikt nie wymyślił i trzeba go koniecznie kontynuować - dodała.

Zapytana o początki pracy Andrzeja Morozowskiego, przyznała, że wcześniej realizował program z Tomaszem Sekielskim. - Znani już byli z anteny, ale ten program wbił się w pamięć widzów i myślę, że na zawsze pozostanie w ich pamięci - oceniła.

Wspomnienie Tomasza Sekielskiego o Andrzeju Morozowskim

- Wciąż nie mogę uwierzyć, że mam mówić o Andrzeju Morozowskim w czasie przeszłym - przyznał Tomasz Sekielski na wstępie nagrania opublikowanego na Instagramie. - Choć zdawałem sobie sprawę z tego, jak ciężko jest chory, gdy dowiedziałem się dzisiaj o jego śmierci, byłem zaskoczony, bo gdzieś tam z tyłu głowy wierzyłem, że może uda mu się wykaraskać - dodał.

Sekielski zwrócił uwagę, że "dzisiaj wiele osób mówi o tym, jakim świetnym dziennikarzem był Andrzej, jak świetnie potrafił prowadzić rozmowy, jak świetne miał źródła informacji". - A ja chcę powiedzieć wam o tym, kim Andrzej był. Był dobrym, kochającym życie człowiekiem, cieszącym się każdą chwilą, kosztującym życie ze smakiem - stwierdził.

Były współprowadzący program "Teraz My" wspomniał jak lata temu, gdy był "dziennikarskim narybkiem", został w Sejmie zaproszony przez Andrzeja Morozowskiego do okrągłego stolika, przy którym mogli siedzieć dziennikarscy seniorzy. - Od tamtej pory był mi bardzo bliski. Był jedną z tych postaci w mediach, które tak naprawdę uczyły mnie zawodu. Robił to bezinteresownie. Dzielił się swoją wiedzą, przekazywał mi rozmaite tajniki, a później wspólnie mogliśmy pracować - powiedział.

Sekielski stwierdził, że znalazł się w TVN dzięki radom Morozowskiego. - Gdy dostałem propozycję, aby dołączyć do TVN-u, nie byłem wcale przekonany, czy to jest najlepszy ruch. To Andrzej Morozowski powiedział: "Spróbuj, to może być coś wyjątkowego". I miał rację - ocenił.

- Później, gdy powstawało TVN24 ja przekonałem Andrzeja, żeby zostawił radio i dołączył do telewizji. I to był znakomity ruch. Tworzyliśmy wspólnie programy, ujawnialiśmy afery, przeżyliśmy wiele niesamowitych momentów - stwierdził. Sekielski ocenił też, że praca Morozowskiego i wspomnienia o nim będą trwały bardzo długo. - Chcę powiedzieć: "Żegnaj. Bardzo żałuję, że nie zdążyłem się z tobą pożegnać. Do zobaczenia gdzieś tam, kiedyś" - zakończył.

Edward Miszczak: zawsze można było liczyć na Andrzeja Morozowskiego

Były dyrektor programowy TVN Edward Miszczak ocenił, że Andrzej Morozowski był "rewelacyjnym człowiekiem". - Znakomity. Na niego można było zawsze liczyć. Życie go nie rozpieszczało, ale on też wiedział, że trzeba ludziom pomagać - powiedział. Jak wskazał Miszczak, Morozowski potrafił słuchać swoich gości. - Andrzej szanował tych rozmówców, bo uwielbiał, jak ktoś naprzeciwko był kompletnie odmiennych poglądów, to on szedł, jak zwiadowca wtedy, po prostu bez żadnego obciachu - opisał.

- Myślę, że takim jego najpiękniejszym okresem, takim, gdzie zapamiętała go cała Polska, to był program na dużej antenie TVN: "Teraz my!". Gdzie razem z Tomkiem Sekielskim, rządzili w kraju. Ja nie spotkałem takiego programu wcześniej, nie spotkałem takiego programu po tym - ocenił Miszczak.

Edward Miszczak: Andrzej Morozowski to był rewelacyjny człowiek
Źródło: TVN24

Pochanke: Morozowski był dziennikarzem niezwykłym

Była prowadząca "Fakty" TVN Justyna Pochanke powiedziała na antenie TVN24, że razem z Andrzejem Morozowskim zrobiła "mnóstwo programów, trochę wywiadów". - On był dziennikarzem niezwykłym i ja miałam tego świadomość, bo my naprawdę pracowaliśmy bardzo blisko - podkreśliła.

- Dla mnie to zawsze będzie człowiek, który, będąc wybitnym dziennikarzem, był tak dobrym człowiekiem, tak przyzwoitym, tak pełnym pogody ducha, że miał nadzwyczajną w dzisiejszych czasach i przy dzisiejszych podziałach, umiejętność nierzucania się do gardła - powiedziała Pochanke.

Dziennikarka poznała Morozowskiego w 1994 roku, w Radiu Zet. - Mogę powiedzieć, że wszystkie ważniejsze politycznie momenty w historii naszego kraju przeżyłam wspólnie z Andrzejem - dodała.

Justyna Pochanke wspomina Andrzeja Morozowskiego
Źródło: TVN24
Źródło: TVN24
Czytaj także: