TVN24 | Polska

Akt oskarżenia przeciw prokurator prowadzącej postępowanie w sprawie Amber Gold

TVN24 | Polska

Autor:
mart
Źródło:
PAP
Akt oskarżenia przeciw prokurator prowadzącej postępowanie w sprawie Amber Gold
Akt oskarżenia przeciw prokurator prowadzącej postępowanie w sprawie Amber GoldTVN24
wideo 2/5
TVN24Akt oskarżenia przeciw prokurator prowadzącej postępowanie w sprawie Amber Gold

Jak poinformowała Prokuratora Okręgowa w Legnicy, instytucja ta skierowała do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku akt oskarżenia przeciw prokurator Barbarze K. Prowadziła ona i nadzorowała postępowanie w sprawie spółki Amber Gold w latach 2009-2012. Prokuratura zarzuca Barbarze K. niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień.

"Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko prokurator Barbarze K., która prowadziła i nadzorowała postępowanie w sprawie spółki Amber Gold w latach 2009-2012, a więc bezpośrednio po złożeniu zawiadomienia przez Komisję Nadzoru Finansowego" - poinformowała rzeczniczka prasowa PO w Legnicy prokurator Lidia Tkaczyszyn. Wskazała, że sprawa została przekazana PO w Legnicy w 2017 r.

"Umożliwiła kontynuowanie przestępczej działalności przez Marcina P."

Rzeczniczka dodała, że w ocenie prokuratury Barbara K. w rażący sposób zaniedbała swoje obowiązki, ignorując informacje o przestępczej działalności Amber Gold i nie wykonując wielu oczywistych z punktu widzenia śledztwa czynności. "W rezultacie umożliwiła kontynuowanie przestępczej działalności przez Marcina P. i kierowaną przez niego spółkę Amber Gold, której działania doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia mieniem niemal 19 tysięcy osób" - podkreśliła.

Według PO w Legnicy w ciągu prawie trzech lat, gdy Barbara K. prowadziła i nadzorowała śledztwo w sprawie Amber Gold, spółka zawarła około 50 tysięcy transakcji dotyczących tzw. lokat w złoto o wartości ponad 800 milionów złotych. "W wyniku przestępczego procederu wielu pokrzywdzonych straciło oszczędności całego swojego życia" - zaznaczono.

Wyroki więzienia dla twórców Amber Gold
Wyroki więzienia dla twórców Amber Gold16.10| Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Katarzynę P. na łączną karę 12 lat i 6 miesięcy więzienia, a Marcina P. na 15 lat więzienia. Mają zapłacić także karę grzywny. W maju gdański sąd uznał Katarzynę i Marcina P. za winnych oszustwa oraz niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Od tego czasu sędzia Lidia Jedynak czytała wyrok. Uzasadnienie poznamy dopiero jutro. tvn24

"Wbrew decyzji sądu Barbara K. nie zbadała, czy Amber Gold ma wystarczające fundusze na pokrycie zobowiązań"

Przypomniano, że postępowanie sprawdzające w sprawie Amber Gold zostało wszczęte w grudniu 2009 r. na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego. W zawiadomieniu do prokuratury Komisja informowała, że prezes spółki Marcin P. bez zezwolenia prowadzi działalność polegającą na gromadzeniu funduszy klientów. Wskazywała też na podejrzenie popełnienia przestępstwa, polegającego na doprowadzeniu klientów Amber Gold do niekorzystnego rozporządzania ich mieniem.

Jak wyjaśniła Tkaczyszyn, prowadząca postępowanie Barbara K. po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie analizując dostatecznie faktów przedstawionych w zawiadomieniu. "Decyzję oparła m.in. na ogólnodostępnych informacjach o ofercie spółki zamieszczanych przez nią na stronie internetowej" - wskazała PO w Legnicy. W postanowieniu o odmowie wszczęcia śledztwa zignorowała, jak podała rzeczniczka legnickiej prokuratury, kwestię ewentualnego oszustwa na szkodę klientów Amber Gold.

Postanowienie uchylił Sąd Rejonowy w Gdańsku po zażaleniu Komisji Nadzoru Finansowego. Mimo to wszczęte ostatecznie śledztwo było dalej prowadzone niedbale - oceniła PO w Legnicy. "Wbrew decyzji sądu Barbara K. nie zbadała, czy Amber Gold ma wystarczające fundusze na pokrycie zobowiązań wobec klientów, ani w jaki sposób generuje zyski, które pozwalałby na wypłatę wysokich odsetek od przyjmowanych depozytów" - podkreślono.

Komisja śledcza ds. Amber Gold przyjęła raport końcowy ze swoich prac
Komisja śledcza ds. Amber Gold przyjęła raport końcowy ze swoich prac13.06 | Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold przyjęła w czwartek raport końcowy ze swoich prac. Trzech jej członków zapowiedziało złożenie zdań odrębnych.tvn24

Prokuratura o kolejnych uchybieniach

Według Tkaczyszyn prokurator zlekceważyła informacje KNF, że spółka ma zakaz prowadzenia działalności w postaci składowania złota, które miało być gwarancją pokrycia zobowiązań wobec klientów, jak też fakt, że Marcinowi P. były w przeszłości stawiane zarzuty karne w związku z oszustwami. "Nie zweryfikowała ponadto wiarygodności jego zeznań. W sierpniu 2010 r. umorzyła śledztwo, uznając, że nie doszło do przestępstwa" - dodano.

Jej decyzję ponownie uchylił sąd po zażaleniu złożonym przez KNF. "Mimo kolejnych niepokojących informacji, m.in. o nieskładaniu przez Amber Gold sprawozdań finansowych i braku rozliczeń podatkowych, prokurator K. zawiesiła postępowanie" - przypomniała PO w Legnicy.

"W ocenie prokuratury Barbara K. dopuściła się również uchybień, nie wydając postanowienia o przekazaniu przez spółkę dokumentacji księgowo-finansowej, co uczynił pod jej nieobecność dopiero inny prokurator" - wyjaśniła Tkaczyszyn. Nie reagowała na zwłokę w przekazaniu tej dokumentacji i powołała biegłego rewidenta mimo braku dokumentów, które umożliwiłyby mu wydanie opinii; jednocześnie dezinformowała przełożonych o terminie wydania takiej opinii - dodała rzecznik.

Tkaczyszyn zwróciła uwagę, że Barbara K. zarządziła ponadto wydanie pełnomocnikowi Amber Gold kopii dokumentów z akt postępowania, mimo że nie był jego stroną, "co mogło przyczynić się do utraty dowodów i utrudnić postępowanie".

Komisja ds. Amber Gold przedstawiła projekt raportu. "Powstała tylko po to, żeby dopaść Tuska"
Komisja ds. Amber Gold przedstawiła projekt raportu. "Powstała tylko po to, żeby dopaść Tuska"Jest siedmiusetstronicowy projekt raportu i jest teza, że skrajnie źle miały działać prokuratura, służby specjalne i policja. Komisja do spraw Amber Gold kończy pracę. Posłowie opozycji złożą zdanie odrębne, bo ich zdaniem komisja chciał tylko oczernić Donalda Tuska.Fakty TVN

Grozi jej do trzech lat pozbawienia wolności

Zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prokurator K. za przestępstwo niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień wydał w maju 2018 r. Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie po rozpoznaniu wniosku Prokuratora Okręgowego w Legnicy.

Mimo odwołania Barbary K. decyzję utrzymał w mocy Sąd Najwyższy. Podejrzanej grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Autor:mart

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości