Zerwana trakcja w Łowiczu sparaliżowała na kilkadziesiąt godzin ruch pociągów w centrum Polski. Sfrustrowani pasażerowie o swojej dramatycznej sytuacji informowali nas przez telefon Kontaktu 24. "Kilka godzin stoimy w polu", "Dojedziemy z 10-godzinnym opóźnieniem", "Kierownik schował się do swojego przedziału, żeby nie drażnić ludzi" - skarżyli się w środku nocy.

Szef MSWiA Jerzy Miller jest za wspólnymi rozmowami ekspertów polskich i rosyjskich ws. katastrofy smoleńskiej. Jak podkreśla, chodzi o "robocze" spotkanie, podczas którego być może udałoby się wypracować wspólne stanowisko w niektórych kwestiach.

- Taki polityczny selfmade man. Sam siebie stworzył - nie był jakoś specjalnie wykształcony, nie miał poparcia w żadnej istniejącej strukturze politycznej, sam taką stworzył - mówił o zmarłym w piątek szefie Samoobrony Andrzeju Lepperze Ryszard Czarnecki z PiS. - Będę go wspominał bardzo ciepło, niezależnie od tego, że za jego życia czasami w różnych rolach publicznych miałem z nim trochę kłopotu - powiedział z kolei Ryszard Kalisz Z SLD.

Andrzej Lepper będzie wspominany m.in. przez słowa, które wypowiedział - słynne i cytowane wielokrotnie. Te najpopularniejsze to "Balcerowicz musi odejść", "Wersalu już tu nie będzie", czy "Polityka jest jak życie - płynie".

Wieża kościoła przy ul. Tykocińskiej na warszawskim Targówku runęła jak domek z kart. Moment jej zawalenia nagrał i przysłał na Kontakt24 internauta Krzysztof.

- Kiedy dotarła do mnie wiadomość o tym, że Andrzej Lepper nie żyje, pomyślałem, że to jakby się jakaś epoka skończyła - wspominał w "Faktach po Faktach" Janusz Maksymiuk, najbliższy współpracownik Leppera. Wspominał ostatnie spotkanie i słowa przyjaciela. - Szanował życie, miał plany - mówił.

- Mówił, że ma wszystkiego dosyć, że został zaszczuty, że nie ma już siły - mówi Piotr Tymochowicz, przyjaciel Andrzeja Leppera, który rozmawiał z nim dzień przed śmiercią. Pozostali współpracownicy Leppera są w szoku. - Dopóki nie zobaczę go w trumnie, to nie uwierzę - powiedziała Wanda Łyżwińska.

Andrzej Lepper, lider Samoobrony, wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego nie żyje. Prokuratura i policja poinformowały, że polityk najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Jego ciało w piątek przed godz. 17 znalazł członek rodziny w biurze partii w Warszawie.

- Jestem w szoku. Jeszcze kilka dni temu rozmawialiśmy. Byliśmy umówieni na dalsze spotkania – mówi szef Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, Władysław Serafin, który poruszony śmiercią Andrzeja Leppera przyjechał do siedziby Samoobrony, gdzie znaleziono ciało polityka.

Zasłynął organizowaniem blokad dróg razem z rolnikami i wysypywaniem zboża na tory. Andrzej Lepper był jednak przede wszystkim politykiem: posłem, marszałkiem Sejmu, ministrem i wicepremierem. Zmarł w piątek w Warszawie. Miał 57 lat.

- Komercyjny system przewozu VIP-ów jest racjonalniejszy z punktu widzenia podatnika - stwierdził szef MSZ Radosław Sikorski. Dodał, że choć oznacza to wyższe koszty bezpośrednie, jednostkowe, ale jednocześnie unika się "bardzo dużych kosztów stałych, tzn. kupna samolotów i obsługiwania pułku".

Przez dwie godziny strażacy walczyli z ogromnym pożarem kościoła pod wezwaniem Chrystusa Króla przy ul. Tykocińskiej na warszawskim Targówku. Wieża świątyni spaliła się i zapadła do środka, a ogień objął dach budynku. Przed wybuchem płomieni w Kościele przebywało siedem osób. Nikt nie został ranny, ale zniszczenia są duże.

Polska Partia Pracy-Sierpień 80 złożyła dziś w PKW zawiadomienie o utworzeniu komitetu wyborczego. Na jej listach znajdą się między innymi politycy Samoobrony.

Jarosław Kaczyński zadowolony jest z raportu komisji pod przewodnictwem Andrzeja Czumy z PO, według którego politycy PiS za swoich rządów nie naciskali na służby, ale bierze pod uwagę, że tezy w nim mogą jeszcze zostać zmienione. - Każdy rozkaz Platformy zostanie wykonany przez SLD i w związku z tym, mogą wpisać, że strzelaliśmy do niemowląt - argumentował prezes PiS.

Sukcesy (lub porażki) narodowej reprezentacji na Euro 2012 opijesz tylko napojem bezalkoholowym. Przynajmniej na stadionie. Za takim rozwiązaniem, proponowanym przez PiS, opowiedział się właśnie Senat.