Twórcy AI apelują o spowolnienie prac nad jej nowymi modelami, inaczej wymknie się ona spod kontroli i może unicestwić ludzkość. Na ile to realne ryzyko, a na ile zabieg marketingowy? - Ja bym powiedział, że tu jest w stu procentach biznes - nie ma wątpliwości dr Sebastian Szymański. Filozof i ekspert z zakresu etyki nowych technologii zwrócił uwagę, że "razem z tą deklaracją pojawiła się jeszcze inna, która umknęła uwadze opinii publicznej: Sam Altman ogłosił, że OpenAI nie wejdzie na giełdę". - Są dwie rzeczy, które Altman próbuje tym oświadczeniem przykryć: po pierwsze, że dotychczasowy model biznesowy się nie sprawdził. Po drugie: dopóki firma nie wejdzie na giełdę, przynajmniej w systemie amerykańskim, nie podlega aż tak ścisłej kontroli ze strony różnego rodzaju publicznych komisji. Altmanowi chodzi tylko i wyłącznie o to - kontynuował gość TVN24. Zdaniem dr. Leszka Bukowskiego, firmy stojące za najbardziej zaawansowanymi modelami AI straszą opinię publiczną, by zarazem przekonać inwestorów, że to właśnie ich technologia jest najpotężniejsza na świecie.