Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o przystąpieniu do programu SAFE. Jedna z nich stwierdza, że spłata pożyczki nie może być finansowana z budżetu MON. Dlaczego tego zapisu nie było w pierwotnej wersji ustawy? - Pan minister [finansów - red.] Domański, kiedy była debata w pierwszej fazie prac, od razu to zapowiadał. Nam wydawało się to absolutnie naturalne i zrozumiałe dla naszych partnerów i przeciwników - stwierdziła Aleksandra Gajewska z Koalicji Obywatelskiej. Jej zdaniem, formułowane przez PiS, Konfederację i Karola Nawrockiego zastrzeżenia były "szukaniem dziury w całym". - Właściwie każdy argument był wytaczany, żeby uzasadnić sprzeciw wobec tak dużej, rozwojowej kwestii naszej obronności - dodała. Marcin Horała został zapytany, dlaczego PiS kłamie na temat programu SAFE, zarzucając między innymi, że jest on niezgodny z konstytucją, bo decyzje dotyczące finansowania będą jakoby zapadały nie w Polsce, a w Brukseli. - Gdyby to była normalna pożyczka, po którą idziemy do banku, mówimy, ile chcemy pożyczyć, i przedstawiamy zabezpieczenie, to byłoby okej. Natomiast tu nie możemy sami zdecydować, na co to wydamy - przekonywał. Pytany, czy zapoznał się z listą zakupów, które mają być realizowane w ramach SAFE, odpowiedział, że nie. - Gdybym się z nią zapoznał, nie mógłbym o niej mówić, bo są tam informacje niejawne - wyjaśnił Horała.