Byli członkowie Republiki planowali użyć sztucznej inteligencji, by odtworzyć głos Grzegorza Ciechowskiego w niewydanych wcześniej utworach zespołu. Wdowa po artyście sprzeciwiła się pomysłowi. Czy jest jakaś granica wykorzystywania AI? I jaką można mieć pewność, że słucha się utworu stworzonego przez ludzi, a nie wygenerowanego przez sztuczną inteliencję. Według Anny Gacek, z każdym miesiącem, rokiem będzie coraz trudniej wyłapać różnicę. Dziennikarka muzyczna sugerowała jednak, że dla przeciętnego "konsumenta muzyki" może nie mieć większego znaczenia, co lub kto stoi za danym utworem. Prof. dr hab. Dariusz Jemielniak, specjalista w dziedzinie AI, mówił, że są badania, które wskazują, że słuchacze preferują muzykę stworzoną przez sztuczną inteligencję tak długo, aż nie dowiedzą się, że skomponowała ją maszyna. Argumentował, że słuchanie muzyki to również doświadczenie i relacja z twórcą.