Jak podała "Rzeczpospolita", obiekt, który w ubiegłym tygodniu spadł na dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie, to rakieta wystrzelona przez polski F-16. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przekazało, że prezydent Karol Nawrocki oczekuje wyjaśnień od rządu w tej sprawie. Premier Donald Tusk pisze zaś o odpowiedzialności Rosji. - Ta dyskusja nie powinna toczyć się na arenie debaty publicznej, gdzie strony wymieniają zupełnie odmienne i przeciwne od siebie stanowiska - komentował generał brygady doktor Jarosław Kraszewski (były szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN) w pierwszej części programu "Tak jest" w TVN24. Dodał, że " z tego incydentu powinniśmy natychmiast wyciągnąć wnioski i jeszcze szybciej wdrożyć je do praktycznego działania". - Powinniśmy zweryfikować swoje procedury i uzupełnić wyposażenie, którego nam brakuje, a brakuje nam bardzo dużo. Sprawy działań dronów i bezpilotowców są dla nas novum. Wszyscy skupiamy się na tym, żeby mieć te drony, a ja mówię, żebyśmy kupowali systemy antydronowe - wyjaśnił generał Kraszewski. Zdaniem generała Stanisława Kozieja (były szef BBN, były wiceszef MON) "żenujące jest, że najwyższe organy władzy w państwie prowadzą na tym tle ostrą walkę polityczną". - Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyjaśnili tę sprawę, zanim publicznie zaczną rozmawiać. Jest czerwona linia między prezydentem a rządem. Trzeba było rozmawiać, a nie czekać aż "Rzeczpospolita" coś opublikuje, bo wątpliwości były od samego początku - stwierdził generał Koziej.