Ujęci przez amerykańskich żołnierzy wenezuelski dyktator Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores stanęli przed sądem w Nowym Jorku. - Operacja pojmania Maduro pokazuje wielki profesjonalizm naszego sojusznika, czyli amerykańskiej armii. To musi robić wrażenie nie tylko na nas, ale także naszych przeciwnikach - komentował generał Stanisław Koziej (były szef BBN, Akademia Sztuki Wojennej). Podkreślił, że Rosjanie muszą liczyć się z tym, że amerykańska armia dużo może. - Jeśli prezydent Trump teraz popierałby, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, Ukrainę w wojnie z Rosją, to byłby to duży plus także dla Polski - dodał Koziej. Zaznaczył jednocześnie, że za sprawą operacji w Wenezueli w ładzie międzynarodowym zachodzi obecnie wielka zmiana. - Widać, że międzynarodowe instytucje bezpieczeństwa słabną za sprawą postawy Amerykanów, którzy rezygnują ze stanowiska stabilizatora i przechodzą do obozu rewizjonistów, którzy chcą zmienić międzynarodowy ład - wyjaśnił generał Koziej.