Szymon Hołownia odniósł się do poniedziałkowego blackoutu w Hiszpanii, Portugalii i części Francji podczas spotkania wyborczego w Łebie. - To prawdopodobnie nie był żaden atak terrorystyczny. To była prawdopodobnie niekompetencja - stwierdził marszałek Sejmu. - Wystarczyła niekompetencja, by wyłączyć cały kraj - podkreślił Hołownia. - Dlatego tak ważne jest to, żeby prezydent był kimś, kto pilnuje naszych interesów z zupełnie innej półki, niż tylko to by KO albo PiS wygrali w 2027 roku - mówił. - Prezydent nie powinien być przedłużeniem polityki rządu ani Sejmu, gdzie zawsze będzie partyjna polityka. Powinien dbać, by w średnim i długim terminie były załatwiane sprawy, które nas łączą - podkreślił Hołownia. - Każdy chce, by prąd był tani, bo wtedy wszystko będzie tanie i nie będzie nas tyle kosztować. Każdy chce żyć w bezpiecznym kraju - argumentował kandydat na prezydenta. - Do tego was dzisiaj namawiam, do zmiany perspektywy. W pierwszej turze nie ma zmarnowanych głosów. Głosujesz sercem, na tego, kto cię bardziej przekonał - apelował Hołownia.