|

"Kołyska", wyrok i śmierć. Piłkarska pocztówka z USA

"Kołyska" Brazylii. Od lewej Mazinho, Bebeto i Romario
"Kołyska" Brazylii. Od lewej Mazinho, Bebeto i Romario
Źródło zdj. gł.: Getty Images
32 lata temu, kiedy Stany Zjednoczone po raz pierwszy gościły mistrzostwa świata, piłkarsko były wzloty, upadki, dramatyczne historie, popkulturowa otoczka, ale USA w futbolu się nie zakochały. Teraz czas na podejście numer dwa. W Ameryce Północnej wszystko ma być "naj", ale czy na pewno będzie "najlepiej"?Artykuł dostępny w subskrypcji

Właśnie wybiło południe. Upał jak diabli. Na trybunach stadionu Rose Bowl w kalifornijskiej Pasadenie prawie sto tysięcy ludzi. Za chwilę na murawę wybiegną Brazylijczycy i Włosi, by rozegrać finał mistrzostw świata. Ale zanim to nastąpi, na chwilę pojawia się na niej król futbolu Pele, a publiczność czaruje będąca u szczytu popularności Whitney Houston. Przy dźwiękach hitu "I Wanna Dance with Somebody" kibice oczekują na decydujące starcie.

17 lipca 1994 roku przeszedł do historii futbolu, ale też zapisał się jako element popkulturowego dziedzictwa mundialu. Ostatni wówczas akt wielkiej operacji o nazwie "ekspansja piłki nożnej do USA", która zaczęła się na długo przed turniejem.

Symboliczne, że mecz odbywał się zaledwie 30 kilometrów od Hollywood, światowej stolicy kina. I chociaż samo widowisko nie było może jak wybity film, to miało dramatyczne zakończenie, godne solidnego dreszczowca. Rozstrzygnięte na korzyść Brazylii dopiero po 120 minutach, po raz pierwszy w historii po rzutach karnych, z historycznymi pudłami Włochów i filmowymi scenami po ostatnim gwizdku.

Teraz czeka nas piłkarski sequel. Kolejne podejście do zarażania Ameryki Północnej futbolem w rozumieniu europejskim. Czy tym razem skończy się happy endem?

Pozostało 83% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie wydarzenia z mundialu 1994 roku zapisały się w historii futbolu?
Czy Ameryka Północna tym razem zakocha się w piłce nożnej?
Jakie wyzwania czekają uczestników mistrzostw świata w 2026 roku?
Dlaczego eksperci są sceptyczni wobec popularyzacji futbolu w USA?
Czytaj także: