Część posłów Polski 2050 zamierza poprzeć wniosek opozycji o odwołanie Pauliny Hennig-Kloskiej z funkcji minister klimatu i ochrony środowiska. Jak odbiłoby się to na koalicji rządzącej i jak zareagowałby Donald Tusk? - To wygląda jak jazda na ścianę. Trudno sobie wyobrazić finał takiej drogi. Na pewno oznaczałoby to rozłam w już i tak "połamanej" Polsce 2050 - zauważyła w trzeciej części magazynu "Tak jest" Małgorzata Kopka-Piątek z Instytutu Spraw Publicznych. Zdaniem Miłosza Plocha z "Faktu", awantura w Polsce 2050 jest rezultatem walki rozbuchanych ego poszczególnych polityków tej formacji, zaś przykład dla takich zachowań dał im jej założyciel, Szymon Hołownia. Goście "Tak jest" podkreślali, że nie przekonują ich argumenty przemawiające jakoby za tezą o nieudolności Hennig-Kloskiej jako ministry, w tym ten o rzekomym fiasku uruchomionego w końcu systemu kaucyjnego. Jak przypomniała Małgorzata Kopka-Piątek, systemu nie udawało się wdrożyć przez szereg lat i skoro dziś zaczął wreszcie działać, problemy, z jakimi borykał się na starcie, nie wystarczają, by uzasadnić dymisję Hennig-Kloskiej.