Warszawska prokuratura przyjrzy się słowom Roberta Bąkiewicza, który podczas marszu organizowanego przez środowisko PiS mówił o "wyrywaniu chwastów" i "zrzucania napalmu". - Bąkiewicz potrafi zrzucić staruszkę ze schodów, zwyzywać funkcjonariuszy służby granicznej. Zarekomendowałbym mu naukę historii, bo jego wiedza historyczna jest na poziomie szkoły podstawowej. Słowa o "napalmie" i "wyrywaniu chwastów" padały w III Rzeszy - komentował Krzysztof Kwiatkowski (KO) w programie "Kropka nad i" w TVN24. Dodał, że "wychwalanie i oklaskiwanie Bąkiewicza przez prezesa Kaczyńskiego i polityków PiS napawa ogromnym niesmakiem". Na słowa Kwiatkowskiego odpowiedział Kazimierz Smoliński (PiS). - Jak wasi przedstawiciele i zaplecze polityczne używali wulgarnego języka w stosunku do nas, to mówiliście, że to głos ludu - stwierdził Smoliński. Zaznaczył, że Bąkiewicz nie przedstawiał scenariusza swojej wypowiedzi politykom PiS. - Ja bym tak nie powiedział, a on powiedział - przyznał Smoliński. Goście Moniki Olejnik rozmawiali także o nominacjach sędziowski i asesorskich, które wręczył prezydent Karol Nawrocki, oraz o sprawie posła Łukasza Mejzy, który przekroczył prędkość i nie przyjął mandatu, zasłaniając się immunitetem.