Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że "ukraińscy i nasi sojusznicy uważają, że lotnisko w Rzeszowie i nasze autostrady im się należą, przepraszam, jakby to było ich, no nie jest ich, jest nasze". Mówił też o "wieszaniu za zdradę" w kontekście środowiska sędziowskiego. - Trudno było uwierzyć, że polski prezydent może wypowiadać tak głupie zdania - przyznał w "Kropce nad i" w TVN24 Marcin Kierwiński z KO. W jego ocenie słowa są skandaliczne, a "prezydent nie jest małym Andrzejkiem z przedszkola", tylko głową tego państwa. Mówiąc o spotkaniu Hołowni z Kaczyńskim, stwierdził, że, marszałek Sejmu "dał się rozegrać jak dziecko", zrobił błąd, dobrze, że przeprosił. Kierwiński mówił również o planowanej rekonstrukcji rządu. - Myślę, że będzie kilka zaskoczeń - ocenił.