Karol Nawrocki zawetował ustawę o pomocy Ukraińcom. - Wydaje się, że dużo straciliśmy - skomentował Dariusz Joński w "Kropce nad i" w TVN24. Jak wskazał, "nieopłacenie Starlinków dla żołnierzy, którzy walczą też za nasze bezpieczeństwo, to odebranie między innymi radiotelefonów i map". Jego zdaniem "wydaje się, że Nawrocki dla zasady będzie wetował wszystko". Piotr Zgorzelski uznał to weto za "antypolskie". Według niego polska gospodarka bez ukraińskich pracowników "sobie nie poradzi". - Ukraińcy przez to weto będą musieli pakować się i wracać na Ukrainę, albo jechać gdziekolwiek indziej, ponieważ za chwilę utracą prawa i przywileje wynikające z poprzednich ustaw - powiedział. Zapowiedział, że "będziemy znów pisali ustawę, żeby pomóc Ukraińcom". Monika Olejnik zwróciła uwagę, że w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej kandydat KO rozbudzał emocje antyukraińskie i mówił, że 800+ tylko dla pracujących Ukraińców. Eurodeputowany KO wskazał, że "rząd już wprowadził między innymi to, że dziecko musi chodzić do szkoły, więc musi być na terenie Polski". Wicemarszałek Sejmu uzasadniał antyukraińską narrację rządzących tym, że "była kampania wyborcza". - Nawrocki odpowiada planom Konfederacji i ich wyborcom - dodał. Gdy Olejnik wytknęła Zgorzelskiemu smalenie cholewek do Konfederacji, ten odparł, że "gdyby zabrakło głosów, to woli rozmawiać z liberalną częścią Konfederacji, niż z PiS".