Jeżeli jakieś ugrupowanie nie jest w stanie przeprowadzić do końca wewnętrznych wyborów, to ciężko mówić też o tym, by było poważnie traktowane przez swoich wyborców - skomentowała w "Jeden na jeden" w TVN24 Paulina Henning-Kloska, odnosząc się do drugiej tury wyborów w Polsce 2050, w której zmierzy się z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Zaznaczyła, że jest gotowa współpracować z Pełczyńską-Nałęcz niezależnie od jej wyniku, ale jest za silnym przywództwem w partii. - Uważam, że trzeba jasno określić, kto bierze odpowiedzialność za partię, staje na jej czele - dodała. Henning-Kloska pytana o decyzję Szymona Hołowni w sprawie startu w wyborach, stwierdziła, że popełnił on błąd. - Rozumiem jego troskę o przyszłość ugrupowania, ale nie podzielam jego oceny tej kampanii wyborczej - mówiła.