W czwartek sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na okres trzech miesięcy dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. - To dowód równości wszystkich wobec prawa - skomentował w "Jeden na jeden" Przemysław Rosati. W jego ocenie postępowanie sądu było rzetelne, a standard konstytucyjny został zachowany. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej zaznaczył, że "sąd nigdy na etapie tymczasowego aresztowania nie bada kwestii winy". - Bada prawdopodobieństwo, które ma mieć stopień duży czy wysoki, świadczące o tym, że doszło do popełnienia czynów - wyjaśnił. Podkreślił również, że wydanie przez prokuraturę listu gończego czy europejskiego nakazu aresztowania to standardowa procedura w tym przypadku. - Obrońcy nie powinno to dziwić - dodał Rosati. Jego zdaniem Polska powinna rozważyć skargę na na Węgry albo zwrócenie się do Komisji Europejskiej, jeśli władze w Budapeszcie nie wydadzą Zbigniewa Ziobry. - Po to właśnie, żeby wymusić na Węgrzech stosowanie zobowiązań traktatowych - wskazał.