Czy udział Franciszka Sterczewskiego we Flotylli do Strefy Gazy to bardziej wakacje niż misja, jak to ocenił szef kancelarii premiera? - Bardzo interesuję się historią konfliktu palestyńsko-izraelskiego i serce mi pęka i krwawi, kiedy widzę to, co się dzieje w Strefie Gazy i kiedy patrzę na cierpienie tych ludzi. Serce mi się wyrywa do pomocy. Może to trochę taka natura lewaka i lekarza pediatry. Oglądałem program pani redaktor i ministra Grabca [w "Faktach po Faktach" - red.] i każdy ma prawo do swojej oceny. Ja też w pewnych aspektach tej sprawy mam mieszane uczucia - skomentował Bartosz Arłukowicz, eurodeputowany KO. Jak dodał były minister zdrowia, "rozumiem tego Franka", choć "mało go znam". - Czasem on przypomina mi siebie z bardzo wczesnej młodości - mówił Arłukowicz. Odnosząc się jeszcze raz do słów ministra Grabca ocenił, że "być może powiedział minimalnie za ostro". - Na Lewicy nikt nie potępia tego typu zachowań. My mamy jasne zdanie: w Gazie dzieje się ludobójstwo - powiedział wprost Krzysztof Śmiszek. Eurodeputowany Lewicy dodał, że "oburzają go słowa pana posła Grabca". Politycy komentowali również najnowszy sondaż partyjny, sytuację Polski 2050 w koalicji i postępy w sprawie związków partnerskich.
W drugiej części "Faktów po Faktach" były szef BBN Jacek Siewiera mówił o ostatnim rosyjskim ataku na Ukrainę dronami i rakietami. Pytany o to, co trzeba robić, gdy wyją syreny, powiedział "zachować spokój, zwrócić się do opatrzności i podziwiać odwagę narodu, który jest naszym sąsiadem i toczy tę walkę od ponad trzech lat".