Powstał w imię interesu publicznego, żeby gospodarowanie ziemią rolną Skarbu Państwa temu interesowi służyło. Tak rząd Beaty Szydło uzasadniał dziewięć lat temu utworzenie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Dziś sprawa sprzedania prywatnemu właścicielowi gruntu potrzebnego państwu do budowy kolei dużych prędkości, wyniki kontroli Krajowej Administracji Skarbowej, kontrola NIK oraz trwające prokuratorskie śledztwo, stawiają tamte zapewnienia co najmniej w cieniu wątpliwości. Brak przejrzystości, niegospodarność, straty, złe decyzje dotyczące gwarancji kredytowych to najważniejsze, ale niejedyne nadużycia, do których - zdaniem instytucji kontrolnych i śledczych - dochodziło w KOWR za rządów ekipy, która go powołała. Czy zatem KOWR prowadził, jak zapewniał rząd PiS, politykę zgodną z interesem publicznym - docieka Piotr Świerczek z "Czarno na białym".