Policja zatrzymała nastolatka na terenie powiatu krapkowickiego w czwartek około godziny 13. - Do zatrzymania nastolatka doszło kilka minut po godzinie 13 w powiecie krapkowickim. Mężczyzna ukrywał się w zaroślach. W chwili zatrzymania nie był uzbrojony, nie stawiał oporu. Był spokojny i niczego nie wyjaśniał. 17-latek został doprowadzony do strzeleckiej komendy. Na jutro planowane jest przesłuchanie mężczyzny w charakterze podejrzanego - podała podkomisarz Marta Białek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, przypomniał że na razie 17-latek jest podejrzewany, nie usłyszał żadnych zarzutów. Dodał, że za zabójstwo grozi dożywocie.
- Nawet siostra ze szwagrem nie wiedziała, że taka tu zaistniała sytuacja. Patrzą, radiowozy na sygnałach, straż. Tak się dowiedzieli co się tam stało. Straż wyważyła drzwi, są dwa ciała – relacjonował w rozmowie z TVN24 syn zamordowanej seniorki. Jak wspomniał, nastolatka nie znał zbyt dobrze.
Nastolatek został w czwartek popołudniu przewieziony do komendy policji w Strzelcach Opolskich.
Jak przekazał prokurator, do zabójstwa doszło w nocy ze środy na czwartek w domu jednorodzinnym. - Weryfikując otrzymane informacje funkcjonariusze znaleźli zwłoki mężczyzny i kobiety. Nie znam wieku tych osób - zastrzegł rzecznik w rozmowie z tvn24.pl.
Jak wyjaśnił prokurator, w domu mieszkały cztery osoby: seniorka, jej wnuczka z partnerem oraz prawnuk seniorki. Żona mężczyzny w momencie zbrodni była w szpitalu na planowej operacji. Jak podała policja zmarli to 38-letni mężczyzna i 92-letnia kobieta.
Bar potwierdził, że obrażenia odniesione przez ofiary najprawdopodobniej zostały zadane przy pomocy siekiery.
Policja przekazała, że pierwsze sygnały o możliwej tragedii w domu w Kadłubie otrzymał Wydział do Walki z Cyberprzestępczością. Chodziło o filmy zamieszczane w mediach społecznościowych, na których nastolatek miał mówić o planowaniu skrzywdzenia rodziny.
"Film najprawdopodobniej pokazuje popełnienie przestępstwa"
- Pierwsza informacja, którą policja otrzymała, to był znajdujący się w sieci film. Ta sprawa pokazuje, że nie ma dziś osoby, która może być anonimowa w sieci. Chciałabym też podkreślić bardzo szybkie działanie od momentu otrzymania tego nagrania do momentu zatrzymania sprawcy. Ten mężczyzna jest już w rękach organów ścigania, nie stwarza zagrożenia - przekazała insp. Katarzyna Nowak, rzeczniczka prasowa Komendanta Głównego Policji.
Jak wyjaśniła policjantka, obecnie do policjantów dociera bardzo wiele sygnałów o niepokojących treściach w internecie. Kluczowe zawsze jest zweryfikowanie, czy takie treści nie zostały wygenerowane przez tak zwaną sztuczną inteligencję.
Tym razem nie zostały. - Policjanci po przyjeździe na miejsce potwierdzili, że wszystko polega na prawdzie, że ten film, który znalazł się w sieci najprawdopodobniej pokazuje popełnienie przestępstwa - dodała Nowak.
Autorka/Autor: Anna Winiarska
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KWP Opole