Prokuratura Okręgowa w Olsztynie otrzymała w poniedziałek od policji akta sprawy dotyczące poparzonego dziecka w jednym z prywatnych bartoszyckich przedszkoli. Chodzi o zdarzenie, do którego doszło 8 czerwca.
Matka dziecka złożyła zawiadomienie o zdarzeniu trzy dni później w komendzie w Olsztynie, bo dziecko trafiło tam do szpitala dziecięcego. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Jak wyjaśniła podkom. Marta Kabelis, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach, śledczy zdecydują, czy postawić opiekunom zarzuty dotyczące narażenia dziewczynki na niebezpieczeństwo i ewentualnych zaniedbań. Według ustaleń policji, dziewczynka miała zahaczyć o kuchenkę i wylać na siebie gorącą herbatę. Doznała oparzeń nóg 1 i 2 stopnia.
Mundurowi przesłuchali matkę dziecka, jedną z opiekunek i dyrektorkę przedszkola. Niewykluczone, że prokuratorzy zdecydują również przesłuchać poszkodowaną pięciolatkę.
- Na razie wykonano oględziny ciała dziecka. Czekamy na opinię biegłego lekarza, który określi obrażenia powstałe na skutek tego zdarzenia - wyjaśniła podkom. Kabelis.
Za narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może grozić nawet do 3 lat więzienia.