Możemy spodziewać się, że AfD na pewno wygra w Saksonii-Anhalt - mówi prof. Arkadiusz Stempin z Uniwersytetu we Fryburgu w rozmowie w "Horyzoncie". Zastrzega jednak, że zwycięstwo wyborcze nie musi oznaczać przejęcia władzy. Wszystko zależy od tego, czy pozostałe partie przekroczą próg wyborczy i czy utrzyma się tzw. zapora ogniowa, czyli brak zgody demokratycznych ugrupowań na koalicję z AfD. Czego AfD chce w landach wschodnich? - Przede wszystkim chce przejąć resort spraw wewnętrznych, ponieważ to umożliwia kontrolę migracji - wskazuje prof. Stempin. Drugim kluczowym obszarem jest edukacja i szkolnictwo. Ewentualne wejście AfD do rządu landu może mieć także konsekwencje wykraczające poza jego granice. Jak tłumaczy profesor, minister spraw wewnętrznych Saksonii-Anhalt uczestniczyłby w federalnych gremiach dotyczących bezpieczeństwa i miał dostęp do informacji "zastrzeżonych i ściśle poufnych". Skąd tak silne poparcie dla AfD? Zdaniem prof. Stempina "większość wyborców AfD to są jednak ludzie, którzy czują się porzuceni, osieroceni" wobec wyzwań, z którymi sami nie potrafią sobie poradzić.