Sokół ma szansę na emeryturę. TOPR chce kupić nowy śmigłowiec

Śmigłowiec Sokół jest już 25 lat w służbie TOPR
Śmigłowiec Sokół jest już 25 lat w służbie TOPR
Źródło: Martyna Bożkiewicz | Fakty po południu

W Tatrach jest więcej turystów, co przekłada się na więcej akcji ratunkowych – argumentuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Obecnie służący ratownikom śmigłowiec Sokół przechodzi przegląd techniczny i zastępuje go wojskowa maszyna.

Jak mówił podczas wtorkowej sejmowej podkomisji stałej do spraw turystyki prezes TOPR Bolesław Pietrzyk, wkrótce konieczne będzie podjęcie decyzji: czy remontować śmigłowiec PZL W-3 Sokół czy kupić nową maszynę. Argumentem za nowym śmigłowcem jest dynamiczny wzrost ruchu turystycznego w Tatrach.

Prezes TOPR przytoczył statystyki ratownicze, według których w całym ubiegłym roku w Tatrach pomocy potrzebowało 940 turystów, natomiast tylko od stycznia do września bieżącego roku były to 1082 osoby ratowane w górach przez TOPR. O wzroście liczby turystów w Tatrach świadczą także statystyki Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) - od początku roku tylko do końca października Tatry odwiedziło niemal 4,5 mln osób. Dla porównania w tym samym okresie ubiegłego roku było to 3,345 mln osób, a w analogicznym okresie 2017 r. – 2,873 mln.

- To się łączy z dużo większą eksploatacją śmigłowca Sokół, niż była prognozowana. W związku z powyższym wyzwaniem jest, już w najbliższych dosłownie miesiącach, (…) czy remontować stary śmigłowiec czy kupić nowy – mówił prezes TOPR podczas posiedzenia sejmowej podkomisji.

Siedem godzin w powietrzu

Wyjaśnił on, że co do przyszłości śmigłowca ratowniczego są już prowadzone rozmowy na szczeblu ministerialnym. Prezes TOPR dodał, że przewidywany jest remont Sokoła przy użyciu części z policyjnych maszyn, które już wychodzą z eksploatacji.

- To wszystko łączy się z wyzwaniami finansowymi. Będziemy zabiegać o wzrost planowanych dotacji na przyszły rok, z racji większych kosztów obsługi śmigłowca – powiedział Pietrzyk i wyjaśnił, że chociaż TOPR jest właścicielem śmigłowca Sokół, to nie jest linią lotniczą, a wykonując loty ratownicze na podstawie cywilnego porządku prawnego, musi wyłaniać w drodze przetargu zewnętrzną firmę będącą linią lotniczą, co jest finansowane ze środków budżetowych.

Czytaj też: Turyści zmylili ratowników TOPR, którzy spieszyli z pomocą

Dla zilustrowania potrzeby śmigłowca ratowniczego w Tatrach prezes przytoczył jeden przedwakacyjny dzień, kiedy w Tatrach jeszcze zalegał śnieg. Wówczas śmigłowiec Sokół był w powietrzu przez ponad siedem godzin, ratując 15 poszkodowanych.

Prezes TOPR zwrócił także uwagę na potrzebę zwiększenia do czterech etatowych stanowisk ratowników.

"Raczej patrzymy w kierunku zakupu nowego"

Dyrektor Departamentu Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego dr inż. Dariusz Marczyński zapewnił, że już w przyszłym tygodniu odbędą się rozmowy z udziałem policji w temacie części do śmigłowca Sokół.

- Niezależnie od tego kończy się czas (eksploatacji śmigłowca), dlatego pora na decyzję strategiczną co do przyszłości śmigłowca. Raczej patrzymy w kierunku zakupu nowego, ale też i bardzo poważnie traktujemy sprawy personelu etatowego – mówił Marczyński.

Tatrzańscy ratownicy zaczęli używać śmigłowca podczas akcji ratowniczych na początku lat 70. Wówczas w okresie wzmożonego ruchu turystycznego śmigłowiec radzieckiej konstrukcji Mi-2 zaczął okazjonalnie stacjonować w Zakopanem. Na stałe - w sezonie letnim i zimowym helikopter pojawił się pod Tatrami w 1975 r. Wówczas bazę zakopiańską obsługiwał zespół ratownictwa z Krakowa.

Od początku lat 90. TOPR dysponuje własnym śmigłowcem Sokół. W 1994 r. podczas działań ratowniczych maszyna uległa katastrofie w Dolinie Olczyskiej. Zginęło wówczas dwóch pilotów i dwóch ratowników. Po półtorarocznej przerwie nowy Sokół trafił pod Tatry i jest niezstąpiony podczas wysokogórskich akcji.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: