Na początek poświęciła się jedna z koleżanek. Siedzieliśmy w dyżurce pielęgniarek Oddziału Intensywnej Opieki Kardiologicznej. Podwinęła rękaw, sięgnąłem po strzykawkę… Niewiele pamiętam, poza widokiem krwi na jej białym kitlu. Nie wyglądało to dobrze.