17 września eksperci HELCOM, organizacji złożonej z delegatów krajów nadbałtyckich, spotkają się by omówić ostateczne postanowienia w sprawie Bałtyckiego Planu Działania. Wiadomo, że Polska swoją bierność będzie próbowała tłumaczyć jednym argumentem: "nie stać nas na ekologiczne działania".
- Tymczasem UE na wszystko daje pieniądze - mówi Katarzyna Guzek, koordynatorka kampanii morskiej w Greenpeace Polska.
Źródło: Dziennik