Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w poniedziałek o godzinie 14.33. W kulminacyjnym momencie w działaniach brało udział 16 zastępów ratowniczo-gaśniczych.
- Gdy strażacy dojechali na miejsce poddasze pałacu było już w ogniu. Było duże zadymienie - powiedział Rafał Sobczak z sulęcińskiej straży pożarnej.
- Akcja gaśnicza nie była łatwa z uwagi na zabytkowy układ pomieszczeń, drewnianą zabudowę oraz duże zadymienie - poinformował Arkadiusz Kaniak z lubuskiej straży pożarnej.
Pożar został opanowany po sześciu godzinach. Ogień strawił około 150 metrów kwadratowych dachu i poddasza. Nikt nie ucierpiał. W chwili pojawienia się ognia w pałacu nie było ludzi.
Według wstępnych ustaleń ogień najprawdopodobniej pojawił się na niższych kondygnacjach, a potem rozprzestrzenił się na część poddasza i dachu. Przyczyny pożaru ustalają policjanci we współpracy z biegłym z zakresu pożarnictwa.
W rejestrze zabytków
Pałac w Garbiczu jest wpisany do rejestru zabytków. Został zbudowany w drugiej połowie XVIII wieku. Potem był przebudowywany. W 1998 roku budynek został przekształcony przez nowego, prywatnego właściciela w hotel z restauracją oraz centrum konferencyjne.
Od pewnego czasu nic się w nim nie dzieje.
Źródło: tvn24.pl/PAP
Źródło zdjęcia głównego: KPP Sulęcin