Grecja. Salamina. Ogień na popularnej greckiej wyspie. Dwie osoby nie żyją, setki ewakuowano

Pożary na wyspie Salamina
Grecja. Ogień szaleje na wyspie Salamina
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/GEORGE VITSARAS
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W niedzielę na greckiej wyspie Salamina, popularnej wśród turystów, wybuchł pożar. Dwie osoby zginęły, a wiele zostało rannych w wyniku poparzenia bądź zatrucia się dymem. Władze ewakuowały drogą morską blisko 600 osób. Żywioł gaszony jest z ziemi oraz z powietrza.

Ciała dwóch starszych osób znaleziono w pobliżu miejsca, gdzie miało dojść do wybuchu pożaru. Grecki minister zdrowia Adonis Jeorjadis poinformował, że 10 osób odniosło obrażenia - albo w wyniku oparzeń, albo w wyniku wdychania dymu - oraz że pięć z nich trafiło do szpitala, wśród nich była kobieta z oparzeniami drugiego stopnia.

Ewakuacja na greckiej wyspie

Władze poinformowały, że z plaży Saterli ewakuowano drogą morską łącznie 593 osoby. W rejonie tym nadal pozostaje motorówka straży pożarnej oraz dwie jednostki pływające straży przybrzeżnej - podał portal eKathimerini.

- To prawdziwa katastrofa. Domy spłonęły - relacjonowała w rozmowie z agencją informacyjną Reuters Maria Papaeleftheriou, mieszkanka wyspy.

Pożar na wyspie Salamina
Pożar na wyspie Salamina
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/GEORGE VITSARAS

>>> CZYTAJ TEŻ: Największy pożar lasów w historii Belgii. Ogień zbliża się do granicy z Niemcami

Wielu strażaków na miejscu

Uszkodzone zostały domy i samochody. Z ogniem walczy 260 strażaków za pomocą 58 samochodów strażackich, 10 samolotów i siedmiu śmigłowców. Akcję utrudnia silny wiatr, który roznieca płomienie.

W niedzielę na Salaminie panowało wysokie zagrożenie pożarowe. Mieszka tu około 40 tysięcy osób. Wyspa położona jest w odległości kilku kilometrów od Aten i stanowi jedno z ulubionych miejsc odpoczynku mieszkańców greckiej stolicy i wielu zagranicznych turystów.

Akcja gaśnicza na wyspie Salamina
Akcja gaśnicza na wyspie Salamina
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/GEORGE VITSARAS
Źródło: PAP, Reuters, eKathimerini
Czytaj także: