Ciała dwóch starszych osób znaleziono w pobliżu miejsca, gdzie miało dojść do wybuchu pożaru. Grecki minister zdrowia Adonis Jeorjadis poinformował, że 10 osób odniosło obrażenia - albo w wyniku oparzeń, albo w wyniku wdychania dymu - oraz że pięć z nich trafiło do szpitala, wśród nich była kobieta z oparzeniami drugiego stopnia.
Ewakuacja na greckiej wyspie
Władze poinformowały, że z plaży Saterli ewakuowano drogą morską łącznie 593 osoby. W rejonie tym nadal pozostaje motorówka straży pożarnej oraz dwie jednostki pływające straży przybrzeżnej - podał portal eKathimerini.
- To prawdziwa katastrofa. Domy spłonęły - relacjonowała w rozmowie z agencją informacyjną Reuters Maria Papaeleftheriou, mieszkanka wyspy.
>>> CZYTAJ TEŻ: Największy pożar lasów w historii Belgii. Ogień zbliża się do granicy z Niemcami
Wielu strażaków na miejscu
Uszkodzone zostały domy i samochody. Z ogniem walczy 260 strażaków za pomocą 58 samochodów strażackich, 10 samolotów i siedmiu śmigłowców. Akcję utrudnia silny wiatr, który roznieca płomienie.
W niedzielę na Salaminie panowało wysokie zagrożenie pożarowe. Mieszka tu około 40 tysięcy osób. Wyspa położona jest w odległości kilku kilometrów od Aten i stanowi jedno z ulubionych miejsc odpoczynku mieszkańców greckiej stolicy i wielu zagranicznych turystów.