Radny jechał pijany, ale sąd warunkowo umorzył postępowanie. Bo to lekarz rzadkich specjalizacji

Sąd warunkowo umorzył postępowanie
Biłgoraj
Źródło: Google Earth

Warunkowe umorzenie postępowania na roczny okres próby, roczny zakaz prowadzenia pojazdów oraz 10 tys. zł świadczenia. Taki wyrok usłyszał Piotr M. – radny powiatu biłgorajskiego (woj. lubelskie), który jechał autem, mając prawie promil alkoholu w organizmie. Sąd wziął po uwagę, że oskarżony jest lekarzem bardzo rzadkich specjalizacji i prowadzi praktykę w pięciu miejscowościach. A skazanie go utrudniałoby lub nawet uniemożliwiło pacjentom dostęp do leczenia. Prokuratura składa apelację. 

Jak podaje w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Kielcach, 19 maja w miejscowości Lipnik w powiecie opatowskim (woj. świętokrzyskie) policja zatrzymała 51-letniego Piotra M., który wsiadł po pijanemu za kierownicę. Miał w czterech kolejnych badaniach alkohol w wydychanym powietrzu w stężeniu 0,46-0,49 mg/l (czyli blisko promil alkoholu w organizmie – przyp. red.).

Piotr M. jest znanym lekarzem oraz radnym powiatu biłgorajskiego.

Sąd warunkowo umorzył postępowanie
Sąd warunkowo umorzył postępowanie
Źródło: TVN24

Warunkowe umorzenie na roczny okres próby

Zgodnie z Kodeksem karnym, za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Opatowie zdecydował się jednak na warunkowe umorzenie postępowania na – trwający przez rok - okres próby. Zasądził też świadczenie pieniężne w wysokości 10 tys. zł i orzekł roczny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.

- Oskarżony przyznał się do winy. Do tej pory nie był karany. Ma bardzo dobrą opinię w miejscu zamieszkania i w miejscu pracy. Obrońca wystąpił o warunkowe umorzenie postępowania, które stosuje się, gdy stopień społecznej szkodliwości czynu nie jest znaczny, a warunki osobiste i dotychczasowe życie niekaranego sprawcy pozwalają przyjąć, że czyn miał charakter incydentalny i nigdy więcej się nie powtórzy - mówi nam sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach.

Sąd: skazanie uniemożliwiłoby pacjentom dostęp do leczenia

Dodaje, że sąd wziął pod uwagę fakt, iż Piotr M. jest lekarzem bardzo rzadkich specjalizacji i przyjmuje pacjentów aż w pięciu miejscowościach.

ZOBACZ TEŻ: Pijany kierowca uderzył w auto na parkingu. Okazało się, że to proboszcz

- Sąd uznał, że skazanie go uniemożliwiłoby pacjentom z pięciu miejscowości dostęp do leczenia. Oczywiście jeśli w ciągu rocznego okresu próby oskarżony dopuści się czynu karalnego, warunkowe umorzenie zostanie uchylone, a sprawa zostanie skierowana na rozprawę - tłumaczy sędzia.

Prokuratura: blisko pięciokrotne przekroczenie dopuszczalnego stężenia alkoholu

Prokuratura Okręgowa w Kielcach nie zgadza z rozstrzygnięciem i składa apelację. Podważa główny argument sądu, czyli - jak czytamy w komunikacie prokuratury – okoliczność, że skazanie oskarżonego "utrudniłoby lub nawet uniemożliwiło pacjentom dostęp do leczenia, gdyż oskarżony jest lekarzem rzadkiej specjalności".

ZOBACZ TEŻ: Jak sądy karzą pijanych celebrytów, a jak zwykłych kierowców? Przeanalizowaliśmy 250 wyroków

Prokuratura wskazuje też, że Piotr M. przekroczył blisko pięciokrotnie dolną granicę dozwolonego prawem u kierowcy stężenia alkoholu (czyli 0,2 promila – przyp. red.).

"Prokurator domaga się wydania wyroku skazującego, a w tym m.in. orzeczenia kary grzywny i 4 lat zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych (3 lata to minimalna długość zakazu w przypadku wyroku skazującego)" – czytamy w komunikacie.

Jeśli zostałby skazany, nie mógłby być dalej radnym

Prokuratura podkreśla też, że "ewentualne skazanie pozbawiłoby Piotra M. mandatu radnego powiatu biłgorajskiego".

"Apelacja zostanie rozpoznana przez Sąd Okręgowy w Kielcach, który może wyrok zmienić, uchylić lub utrzymać w mocy" – głosi komunikat.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: