Nastolatki jechały hulajnogą, uderzyły głowami o jezdnię

Hulajnoga (zdjęcie ilustracyjne)
Dr hab. n. med. Maciej Bieliński o skutkach wypadku u kierowcy hulajnogi, który nie jechał w kasku
Źródło zdj. gł.: Kamil Smyk/Shutterstock
Wypadek w Zduńskiej Woli. Dwie nastolatki jechały na hulajnodze. W pewnym momencie pojazd przewrócił się, a dziewczyny uderzyły głowami o jezdnię. Nie miały na sobie kasków. Jedna z nich ma poważne obrażenia głowy.

Jak podała młodszy aspirant Katarzyna Biniaszczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli, nastolatki jechały niezgodnie z przepisami. Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 21 na ulicy Olimpijskiej.

Czytaj też: Dwie nastolatki na jednej hulajnodze wjechały w samochód. Nagranie

- Jechały na jednej hulajnodze elektrycznej i bez kasków. Przewróciły się i uderzyły głowami o jezdnię. Zostały przetransportowane do szpitala w Łodzi - przekazała policjantka.

Dodała, że jedna z nastolatek doznała poważnych obrażeń głowy.

Wypadek na hulajnodze, apel policji

Policjanci apelują o zakładanie kasków na głowę. Dotyczy to zwłaszcza dzieci do 16. roku życia. Ponadto, by legalnie poruszać się hulajnogą, nastolatkowe do 18 lat muszą mieć przy sobie kartę rowerową.

- Codziennie na drogach i chodnikach widzimy młodych ludzi jadących na hulajnodze. Niestety, coraz częściej dochodzi do groźnych wypadków. Jako policjanci robimy co w naszej mocy. O tym że kask ratuje życie, a brawura może zabić mówimy na spotkaniach profilaktycznych w szkołach. Ale to rodzice mają największy wpływ na bezpieczeństwo swoich dzieci - zaapelowała młodszy aspirant Katarzyna Biniaszczyk.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: