Tragiczny wypadek w miejscowości Ławy (Łódzkie). O godzinie 7.10 na drodze wojewódzkiej 484 dachowało auto.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 63-letnia kierująca Mitsubishi podczas wyprzedzania rowerzysty straciła panowanie nad pojazdem, w wyniku czego najechała na pobocze i następnie jej auto dachowało - poinformowała aspirant Marta Bajor, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Na miejscu pojawiła się policja, trzy zastępy straży pożarnej oraz pogotowie. Samochód znajdował się na polu przy drodze.
Zginęła na miejscu
- Z relacji świadka zdarzenia wynika, że wyciągnął z auta kobietę, która nie dawała oznak życia. Rozpoczął resuscytację, którą potem przejęło pogotowie i straż pożarna - powiedział nam mł. bryg. Michał Wieczorek, rzecznik straży pożarnej w Bełchatowie.
Niestety obrażenia 63-latki okazały się na tyle poważne, że mimo reanimacji nie udało się jej uratować. - Poniosła śmierć na miejscu - dodała aspirant Bajor.
- Z naszych informacji wynika, że kobieta nie miała zapiętych pasów. Oczywiście będzie to jeszcze oceniał biegły - powiedział nam bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik łódzkiej straży pożarnej. - Niezmiennie apelujemy o zapinanie pasów. To obowiązek i szansa na to, żeby takie wypadki mogły kończyć się z innym skutkiem - dodał Pawlak.
Okoliczności wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KP PSP Bełchatów