Leśny drapieżnik zaczął odwiedzać pola. "Ryzyko jest coraz wyższe"

Żbik (Felis silvestris) w górach Taunus w Niemczech
Nagranie żbika z bliska
Źródło: Nadleśnictwo Ustrzyki Dolne, Marcin Brożyna
Żbiki, tajemnicze drapieżniki lasów Europy, coraz częściej pojawiają się... na polach. Jak wynika z badań niemieckich naukowców, koty szczególnie chętnie przebywają tam latem, gdy mogą chować się wśród łanów zboża. Obecność tych zwierząt blisko ludzkich siedzib stanowi jednak zagrożenie nie dla nas, ale dla ich samych.

Żbik europejski (Felis silvestris) to jeden z najbardziej nieuchwytnych przedstawicieli europejskiej fauny. Te dzikie koty są samotnikami, polującymi o zmierzchu i świcie w głębinach lasu, z daleka od ludzkich siedzib. Jak jednak wynika z badania naukowców z niemieckiego Uniwersytetu Eberharda Karola w Tybindze, obecność człowieka ma na nie większy wpływ niż sądziliśmy.

Leśny kot w łanach zboża

Badanie opublikowane w czasopiśmie "PLOS ONE" opierało się na analizie sierści kilku populacji niemieckich żbików. Naukowcy skorzystali z próbek pochodzących z trzech regionów, pobranych przy okazji innych analiz. Zostały one przebadane pod kątem stabilnych izotopów węgla, azotu i siarki. Mierzone w badaniu sygnatury tych pierwiastków zmieniają się w zależności od diety zwierzęcia.

- Sygnatura izotopowa pochodząca z mięsa upolowanych zwierząt, lub z pożywienia dostarczanego przez ludzi, jest włączana do sygnatury izotopowej kotów - wyjaśnił Chris Baumann, główny autor badania.

Wyniki ujawniły różne nawyki żywieniowe żbików. Te, które żyły w typowym środowisku leśnym, miały jednolite sygnatury izotopowe i miały dość sprecyzowane menu. W Turyngii zaś wartości izotopów węgla wskazywały, że dzikie koty coraz częściej polowały na ofiary na terenach rolniczych, a nie w lasach. Dotyczyło to zwłaszcza sierści wyhodowanej latem, co wskazywało na to, że zwierzęta wykorzystywały łany upraw zbożowych jako schronienie.

Żbik (Felis silvestris) w górach Taunus w Niemczech
Żbik (Felis silvestris) w górach Taunus w Niemczech
Źródło: Shutterstock

Lasy wciąż się kurczą

Badacze podkreślili, że taka zmiana zachowania wynika prawdopodobnie z presji wywieranej działalnością człowieka. Chodzi o fragmentację lub niszczenie obszarów leśnych oraz rolnictwo nastawione na maksymalny zysk oraz wysokość plonów. Zagrożenie dla dzikich populacji stanowią również zagubione, zdziczałe lub swobodnie poruszające się koty domowe (Felis catus), które mogą przenosić choroby lub krzyżować się ze żbikami.

- Nienaruszone obszary leśne, które są idealnym siedliskiem dla kotów dzikich, kurczą się, a ryzyko, że zostaną one potrącone na drogach, jest coraz wyższe - powiedział Baumann.

Badanie stanowi nie tylko ważny element monitorowania populacji dzikich kotów w Niemczech. Pokazuje ono również rolę archiwalnych próbek w ochronie zwierząt, dzięki czemu pomiary środowiskowe mogą być przeprowadzane w nieinwazyjny sposób.

Czytaj także: