W środę po godzinie 13 maszynista pociągu relacji Lublin Główny - Szczecin Główny zauważył na torach w miejscowości Będzelin ubytek. - Maszynista zatrzymał pociąg i zgłosił brak szyny. Okazało się, że jest to ubytek o długości 112 centymetrów - powiedziała tvn24.pl Katarzyna Michalska, rzeczniczka PKP PLK.
"Nie było ingerencji osób trzecich"
Przez jakiś czas pociąg stał w miejscu, w którym się zatrzymał. Po wykonaniu prowizorycznej wstawki ruszył, przejeżdżając przez uszkodzony fragment z prędkością pięciu kilometrów na godzinę, a następnie odjechał w dalszą podróż.
- Służby ustaliły, że nie było ingerencji osób trzecich, a to, jaka była dokładna przyczyna powstania ubytku, będzie wyjaśniała ekspertyza techniczna. Usterka dotyczy toru numer dwa, który jest zamknięty, ponieważ usterka wymaga naprawy. Ruch na tej linii odbywa się jednotorowo na torze numer jeden. Ruch w tym miejscu nie jest duży i opóźnienia, które mogą wynikać z tej sytuacji, mogą wynieść około pięciu minut - przekazała TVN24 rzeczniczka.
Autorka/Autor: bp/tok
Źródło: tvn24.pl, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: OSP Będzelin