Już jesienią sequel "Social Network". Zwiastun filmu w sieci

Jeremy Strong w filmie "The Social Reckoning"
justyna zwiastun
Źródło wideo: Sony Pictures
Źródło zdj. gł.: Sony Pictures Entertainment
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Do sieci trafił trailer "The Social Reckoning" Aarona Sorkina, będący kontynuacją hitu "The Social Network". Pierwszy film opowiadał o powstaniu Facebooka, drugi - odkrywa jego mroczną stronę. Bohaterami są sygnalistka, była inżynier Mety, która udostępniła mediom wewnętrzne dokumenty firmy oraz dziennikarz, który je upublicznił. Główne role grają Mikey Madison, Jeremy Allen White i Jeremy Strong.

Jak zapewniają amerykańscy krytycy, "The Social Reckoning" to absolutny pewniak tegorocznego oscarowego sezonu. Już same nazwiska twórców filmu zdają się zresztą upewniać nas w tym.

Nagrodzony w 2010 roku trzema Oscarami "The Social Network" Davida Finchera, w tym za najlepszy scenariusz Aarona Sorkina, opowiadający o kulisach powstania FB i ich twórcy Marku Zuckerbergu, był artystycznym i kasowym przebojem. Jego kontynuację reżyseruje jednak nie Fincher, a autor oryginalnego scenariusza, tym razem w podwójnej roli.

W tej opowieści o mrocznej stronie platformy społecznościowej i zagrożeniach jakie z sobą niesie, główne role grają: nagrodzona Oscarem za "Anorę" Mikey Madison, znany z przeboju "The Bear" Jeremy Allen White oraz gwiazdor "Sukcesji" Jeremy Strong.

Jeremy Strong w filmie "The Social Reckoning" jako Mark Zuckerberg
Jeremy Strong w filmie "The Social Reckoning" jako Mark Zuckerberg
Źródło zdjęcia: Sony Pictures Entertainment

Co wiadomo o fabule "The Social Reckoning"?

Tak naprawdę sequel filmu "The Social Network" jego twórca Aaron Sorkin nazywa "dopiskiem do pierwszego filmu". Na tegorocznym CinemaConie, corocznym zjeździe właścicieli kin wyjaśnił, dlaczego musiał nakręcić kontynuację swojego dramatu z 2010 roku.

- Nie ma takiej dziedziny życia, której algorytm Facebooka by nie dotknął, a jego wpływ ukształtował wszystko. Czas więc powiedzieć więcej - wyjaśniał Sorkin.

Akcja filmu rozgrywa się 16 lat po wydarzeniach z "Social Network". Fabuła skupia się na prawdziwej historii byłej inżynier Facebooka/Mety, Frances Haugen (Madison) i reportera "Wall Street Journal", Jeffa Horwitza (White), których reportaże ujawniły wewnętrzne badania i procesy decyzyjne firmy Zuckerberga, nazwane potem "The Facebook Files" z 2021 roku. Ujawniały one przede wszystkim szkodliwy wpływ Facebooka na nastolatków i jego rolę w rozpowszechnianiu dezinformacji, (choćby dotyczących pandemii COVID-19) oraz treści związanych z przemocą polityczną. Mowa jest również o roli platformy społecznościowej w wydarzeniach z 6 stycznia 2021 roku na Kapitolu.

Ujawnione z pomocą Horwitza, wyniesione przez Haugen raporty wykazały też, że firma była w pełni świadoma szkodliwych skutków społecznych swoich działań, ale nadal przedkładała zysk nad przeciwdziałanie szkodom. Zapowiada to zresztą scena udostępniona w zwiastunie filmu. Stąd prawdopodobnie tytuł filmu "The Social Reckoning", który można przetłumaczyć na język polski jako "społeczne rozliczenie".

Frances Haugen w 2023 roku wydała także książkę pod tytułem "Kobieta, która przeciwstawiła się Facebookowi. Walka o transparentność i odpowiedzialność gigantów technologicznych". Dziś doradza rządom w kwestii bezpieczeństwa w mediach społecznościowych.

Jeremy Allen White jako Jeff Horwitz
Jeremy Allen White jako Jeff Horwitz
Źródło zdjęcia: Sony Pictures Entertainment

Gwiazdy w obsadzie

Jak pamiętamy, w filmie "The Social Network" główną rolę Marka Zuckerberga zagrał Jessie Eisenberg. Zdobył za nią nawet oscarową nominację. A jednak mimo to nie chciał jej zagrać ponownie, mimo że tym razem to rola drugoplanowa.

Aaron Sorkin, jeden z najzdolniejszych scenarzystów w Hollywood, ale też utalentowany reżyser, nie miał jednak problemów z gwiazdorską obsadą. W sequelu rolę twórcy Facebooka przejął inny, wybitny aktor - Jeremy Strong. Choć znamy go najlepiej za sprawą wielkiej kreacji w serialu HBO "Sukcesja", niedawno zabłysnął nie mniej genialną rolą, za którą otrzymał nominację do Oscara. Mowa o głośnym filmie Ali Abbasiego "Wybraniec", w którym wcielił się w Roya Cohna, republikańskiego doradcę politycznego i prawnika , który niejako "stworzył" i ukształtował młodego Donalda Trumpa.

Strong, który dwukrotnie już pojawiał się w filmach Sorkina, pytany o ten najnowszy mówi: "To jeden z najlepszych scenariuszy, jakie kiedykolwiek czytałem. Trafia w sedno naszych czasów, porusza kwestie fundamentalne. Mark to niezwykła postać - fascynująca i złożona. Podchodzę do niej z wielką troską, empatią i obiektywizmem. Z Aaronem nakręciłem dwa filmy 'Proces siódemki z Chicago' i 'Gra o wszystko'. A więc do trzech razy sztuka".

Zapytany, czy rozmawiał z Eisenbergiem na temat kontynuowania jego roli, Strong odpowiedział: "Nie, myślę, że to nie ma nic wspólnego z tym, co ja zamierzam zrobić".

Duet pierwszoplanowy to jak wiadomo, także "gorące" nazwiska rozchwytywanych, młodych gwiazd. Obsadzona w roli Frances Haugen, jedna z najmłodszych w historii laureatek Oscara za rolę pierwszoplanową w "Anorze", Mikey Madison, pokonała wtedy, jak pamiętamy, nawet będącą w życiowej roli Demi Moore ("Substancja"). Niebawem zobaczymy ją w odważnej adaptacji noweli Edgara Allana Poego pod tytułem "Maska czerwonej śmierci". Plotka głosi, że ma także zagrać w kolejnym filmie Martina Scorsese.

Starszy od niej o osiem lat, 35-letni Jeremy Allen White ma na koncie aż trzy Złote Globy. Wszystkie za rewelacyjną rolę w serialu "The Bear", w którym jako szef kuchni nie dał żadnych szans rywalom do nagrody. Znakomitą kreację stworzył także w biograficznym dramacie "Springsteen: Ocal mnie od nicości", w którym zagrał wielkiego muzyka. Nawet sam bohater filmu, zwykle kapryśny, pochwalił jego pracę, nie mówiąc o krytykach i widzach.

Brak oscarowej nominacji dla aktora był zaskoczeniem, ale wszystko przed nim. "The Social Reckoning" do kin trafi 9 października.

Mikey Madison, na zdjęciu w filmie "Anora" Seana Bakera
Mikey Madison, na zdjęciu w filmie "Anora" Seana Bakera
Źródło zdjęcia: UIP
Źródło: "Variety", "The Hollywood Reporter", tvn24.pl
Czytaj także: