Miał świat u stóp i zniknął. Wrócił, by zagrać rolę życia. Brendan Fraser z Oscarem

Źródło:
"Los Angeles Times", "GQ", tvn24.pl
"Wieloryb" reż. Darren Aronofsky
"Wieloryb" reż. Darren Aronofsky
Monolith Films
"Wieloryb" reż. Darren AronofskyMonolith Films

Był ulubieńcem widzów w latach 90., najchętniej obsadzanym w nieskomplikowanych komediach, wymagających zwinności i dobrej prezencji. Potem zniknął z ekranów, funkcjonował na marginesie show-biznesu. Brendan Fraser wrócił w ubiegłym roku wstrząsającą kreacją w "Wielorybie" Darrena Aronofsky'ego, za którą dziś odebrał Oscara za główną rolę męską.

Światowa premiera "Wieloryba" Aronofsky'ego na festiwalu w Wenecji jesienią 2022 roku zakończyła się sześciominutową owacją na stojąco dla Brendana Frasera. Internet obiegło nagranie, na którym aktor płacze ze szczęścia. Ostatniej nocy znów otrzymał owacje - tym razem odbierając Oscara za najlepszą główną rolę męską.

Brendan Fraser z Oscarem dla najlepszego aktoraEPA

Aronofsky przez 10 lat szukał odtwórcy roli Charliego, który mimo odpychającego wyglądu (bohater waży ponad 300 kg i przez większość filmu nie przestaje jeść) potrafi wywołać u widzów uczucie empatii. Reżyser uznał, że taką postać musi zagrać wewnętrznie piękny człowiek, który w dodatku sam doświadczył cierpienia i czerpiąc z własnych doświadczeń, przekonująco odda ból bohatera.

Nie pomylił się. Za rolę - oprócz nominacji do Oscara, Złotego Globu i BAFTA, Fraser otrzymał Cirtics' Choice - Nagrodę Amerykańskich Krytyków, a nade wszystko nagrodę SAG - Gildii Amerykańskich Aktorów, której laureaci zwykle zostają później zdobywcami aktorskich Oscarów.

Ale wskazanie zwycięzców w kategoriach aktorskich od lat nie było tak trudne, jak właśnie w teraz, w oczekiwaniu na jubileuszową 95. już oscarową galę.

OSCARY 2023. WSZYSTKO, CO TRZEBA WIEDZIEĆ

Brendan Fraser na planie "Wieloryba" z Darrenem AronofskymMonolith Films

Rola życia Brendana Frasera

Nikt, kto widział obecnego od kilku tygodni na polskich ekranach "Wieloryba", nie ma wątpliwości, że Brendan Fraser zagrał rolę życia. Film jest adaptacją dość przeciętnej sztuki Samuela D. Huntera, którą kreacja Frasera wynosi na znacznie wyższy poziom niż oryginalne dzieło.

Poznajemy więc Charliego, który od dawna żyje na marginesie społeczeństwa. Nie widuje się z nikim prócz opiekunki i nie wychodzi z domu, uniemożliwia mu to monstrualna tusza. Pozostaje uwięziony w małym mieszkaniu, w swoim olbrzymim ciele. Reżyser celowo jeszcze zawęża kadry, by uwydatnić je w całej okazałości. Mimo to trudno zarzucić mu epatowanie otyłością bohatera, bo Charlie przez większość filmu nie rusza się z fotela. Owszem, widzimy go półnagiego, w scenie pod prysznicem, z brzuchem zwisającym do kolan, ale żadna scena nie przekracza granicy dobrego smaku. Jeśli patrzymy, z jakim trudem, zlany potem, sapiący, przewracający się po powstaniu z fotela, próbuje przemieszczać się po mieszkaniu bez chodzika, to tylko po to, byśmy zdali sobie sprawę z rozmiarów jego problemu.

Patologiczna nadwaga Charliego stanowi oczywiście śmiertelne zagrożenie dla życia. Gdy opiekunka i zarazem przyjaciółka mierzy mu ciśnienie, jego parametry w normalnych okolicznościach zmusiłyby nas do wezwania pogotowia. Ale Charlie leczyć się nie chce, nie ma nawet ubezpieczenia, choć - jak się okaże - ma spore oszczędności. Ma też świadomość własnego wyglądu, którego wstydzi się do tego stopnia, że podczas zajęć online ze studentami (uczy sztuki pisania) wyłącza kamerkę.

Wkrótce odkrywamy, że pochłaniając kilogramy niezdrowego jedzenia, Charlie zajada rozpacz po śmierci ukochanego. Nie chce dalej żyć i postanowił zajeść się na śmierć. Ma ku temu jeszcze jeden powód - poczucie winy. Opychając się bez opamiętania, wymierza sobie karę za to, że porzucił przed dziewięcioma laty dla mężczyzny, w którym się zakochał, żonę i ośmioletnią córeczkę. Wiedząc, że nie zostało mu już dużo czasu, postanawia odnowić zerwane relacje z córką, co okaże się sporym wyzwaniem.

Fraser jest genialny w tej roli - jego wielkie, bladoniebieskie oczy wyrażają wielki smutek i zdumiewającą u potężnego mężczyzny dziecięcą niewinność. To kreacja, która wstrząsa nami do głębi, pozbawiona choćby cienia manieryzmu, w który łatwo było popaść. Przejmująco prawdziwa.

Brendan Fraser w "Wielorybie" zagrał rolę życiaMonolith Films

Bez łatwego happy endu

By wcielić się w Charliego, przed wejściem na plan Fraser poddawany był wielogodzinnej charakteryzacji, której częścią był ciężki, zaopatrzony m.in. w rurki z wodą, 20-kilogramowy kostium. Za jego sprawą Charlie wiecznie spływał potem, którego woń niemal czujemy, patrząc na niego. Protetyczna maska trafiła także na rozlaną od nadmiaru ciała twarz. Przy takim sztucznym naddatku wygrywanie bez cienia nadekspresji stanów emocjonalnych bohatera - począwszy od wewnętrznego bólu, poprzez rozpacz, aż po czystą miłość, jaką darzy rozżaloną córkę - wymagało nie lada talentu.

Fraser obecny jest w każdej scenie dwugodzinnego filmu, a jego twarz nie kłamie ani przez moment – emanuje łagodnością, najczęściej zastygając w przepraszającym uśmiechu. Nie wzbudza jednak w nas litości, a jedynie, jak chciał reżyser, uczucie empatii i współodczuwania.

Swój obecny stan i wygląd Charlie traktuje jako symbol upadku, z którego podnieść może go wyłącznie odpuszczenie win. Spotkania z wybuchową córką, która nie kryje pogardy dla ojca, okażą się terapią dla obojga. Jej gniew kontrastuje z łagodnością Charliego. Introwertyk, zaczyna odkrywać się przed oskarżającą go nastolatką, która w miarę kolejnych spotkań, zaczyna rozumieć jego ból i wewnętrzne rozdarcie. Niezwykłe w obolałym, nieszczęśliwym Charliem jest także to, że wciąż nie stracił wiary w ludzi – wbrew własnym doświadczeniom, wierzy, że są dobrzy z natury. Przy całym pędzie do autodestrukcji, zaskakuje nas przejawem miłości do życia.

Ale Aronofsky nie prowadzi do łatwego happy endu i choć można się sprzeczać, czy finałowa apoteoza Charliego nie jest przesadzona, jako dzieło o potrzebie odkupienia film robi ogromne wrażenie. Fenomenalna kreacja Frasera wynagradza nam wszystko to, co w filmie twórcy "Requiem dla snu" może budzić nasze wątpliwości. Trzeba przyznać, że Aronofsky, który "Zapaśnikiem" przywrócił kinu przed laty zapomnianego Mickeya Rourke'a, ma niebywały talent w tej dziedzinie.

Sam tytuł filmu nawiązuje zarówno do powieści Hermana Melville'a "Moby Dick albo Wieloryb", jak i do biblijnej historii o Jonaszu połkniętym przez wielką rybę, który po tym, jak trafia do jej trzewi, przechodzi duchową przemianę.

Od weneckiej premiery filmu wielkiemu powrotowi aktora w życiowej roli towarzyszy wsparcie i kibicowanie gigantycznej rzeszy widzów. Jak słusznie napisał Justin Chang z "Los Angeles Times" "nawet jeśli Oscar trafi w inne ręce, Brendan Fraser już nic nikomu nie musi udowadniać". Kreacją w "Wielorybie" wspiął się bowiem na aktorski szczyt.

Chodzący stek i filmy o niczym

Brendan Fraser urodził się w 1968 roku w Indianapolis w USA, jako najmłodsze z czworga dzieci amerykańsko-kanadyjskiej pary. Mówi, że dorastał w szczęśliwej rodzinie, choć z powodu pracy ojca dyplomaty praktycznie co dwa lata zapisywano dzieci do nowej szkoły. Ma dwa obywatelstwa – kanadyjskie i amerykańskie.

Uczył się w prywatnej szkole z internatem w Toronto. Gdy jako nastolatek, podczas wakacji w Londynie, zagrał w przedstawieniu teatralnym na West Endzie, połknął bakcyla aktorstwa. Ukończył koledż w Seattle i zaczął naukę w małej szkole aktorskiej w Nowym Jorku. Planował studia magisterskie, ale trafił do Hollywood, gdzie od razu znalazł zatrudnienie. Przystojny, mierzący 192 cm 23-latek idealnie pasował do niewymagających, opartych na gagach komedii, których wkrótce miał stać się gwiazdą.

Pierwsza była rola marynarza w "Amerykańskich psach" z 1991 roku, w których wystąpił także River Phoenix.

Popularność Fraser zyskał już niebawem za sprawą głupiutkiej produkcji "Jaskiniowiec z Kalifornii". Zagrał jaskiniowca uwolnionego z bryły lodu we współczesnej Kalifornii. Choć sam film zdobył Złotą Malinę, Fraser stał się rozpoznawalny. W recenzjach pisano, że prócz świetnych warunków zewnętrznych, posiada "wyjątkową cechę człowieka oglądającego świat po raz pierwszy". Wkrótce reżyserzy zaczęli obsadzać go właśnie w takich rolach.

Przez większą część lat 90. Fraser wyłaniał się więc z szeroko otwartymi, zdziwionymi niebieskimi oczami z przeróżnych miejsc. Choćby ze schronów przeciwlotniczych w "Atomowym Amancie" albo z kanadyjskiej wioski jako funkcjonariusz Królewskiej Policji Konnej w "Dudleyu doskonałym". W parodii przygód Tarzana, znanej jako "George prosto z drzewa", tak bardzo zachwycił damską część widowni muskularną, smukłą sylwetką, że domagano się, by grywał jak najwięcej ról bez koszulki. Tutaj przez większość filmu nosił tylko przepaskę biodrową. Slapstickowy humor filmu sprawiał, że podobał się zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Dopiero po latach aktor przyznał, ile wyrzeczeń wymagały od niego role, w których był wyłącznie smukłym mięśniakiem.

- Nieustannie byłem na diecie. Brakowało mi węglowodanów, byłem wciąż zły i głodny. Pamiętam, że któregoś dnia potrzebowałem gotówki, więc poszedłem do bankomatu, ale nie mogłem przypomnieć sobie numeru PIN, bo mój mózg szwankował. Zacząłem walić w maszynę z rozpaczy – wspomina. I dodaje: - Patrzę na siebie w tym filmie o niczym i widzę tylko chodzący stek.

"Mumia" i przedsmak ambitniejszego kina

Te filmy skierowały jego karierę na ścieżkę w kierunku bardzo specyficznej roli, która prócz popularności, przyniosła mu również duże pieniądze.

W 1999 roku Stephen Sommers obsadził go w "Mumii", horrorze przygodowym, który był kasowym hitem i zapoczątkował serię, która z przerwami zajęła następne dziewięć lat życia Frasera. Aktor zagrał głównego bohatera, Ricka O'Connella kierującego wyprawą, a partnerowała mu Rachel Weisz. Krytycy zjechali film niemiłosiernie, ale widzowie byli zachwyceni. To opowieść o przygodach poszukiwaczy skarbów faraona, którzy uwalniają egipską mumię kapłana Ozyrysa, który trzy tysiące lat wcześniej sprzeniewierzył się faraonowi. Tym samym, wprowadzają w życie straszliwą klątwę. Obraz doczekał się dwóch kontynuacji, z których każda zarobiła na świecie ponad 400 milionów dolarów.

W 2001 roku powstał film "Mumia powraca" a siedem lat później "Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka". Te filmy uczyniły Frasera bogatym człowiekiem, wciąż mają fanów, ale nie sposób doszukać się w nich większych walorów prócz samej zabawy.

Na szczęście od czasu do czasu dawano mu także ambitniejsze role. Jak choćby ta w filmie "Więzy przyjaźni", gdzie zagrał wraz z Mattem Damonem i Benem Affleckiem. Wcielił się tu w żydowskiego stypendystę, ukrywającego swoje pochodzenie przed kolegami, walczącego o miejsce w elitarnej, antysemickiej szkole. Pisano, że czas, by reżyserzy zaczęli mu dawać takie właśnie role, miast kazać mu zwisać z drzew z gołą klatą.

Na kolejny równie ambitniejszy tytuł musiał jednak czekać aż do 1998 roku. Pojawił się w oscarowych "Bogach i potworach" Billa Condona, u boku wielkiego Iana McKellena. Ten ostatni wcielał się w starszego reżysera filmowego, homoseksualistę żyjącego przeszłością. Film był adaptacją powieści o ostatnich dniach życia słynnego reżysera "Frankensteina" Jamesa Whale’a, który opuścił Hollywood i żył z dala od fabryki snów. Fraser gra zatrudnionego przez niego młodego ogrodnika, do którego sędziwy artysta próbuje się zbliżyć. Z czasem między mężczyznami rodzi się niezwykła, specyficzna przyjaźń, która wpłynie na życie młodszego z nich.

Laminektomia, operacja kręgosłupa i bunt organizmu

Poważniejsze kino to były jednak wyjątki w karierze młodego Frasera. Większość ról wymagała od niego głównie wielkiej fizycznej sprawności i siłą rzeczy zdarzało się, że przeszarżował lub przecenił swoje umiejętności. Kończyło się to z pozoru niegroźnymi kontuzjami, które już wkrótce miały stać się przyczyną jego zdrowotnych problemów.

Liczne popisy kaskaderskie - bo aktor nie chciał dublerów, co wyróżniało go na tle kolegów - musiały w końcu odbić się na organizmie.

- Prawdopodobnie za bardzo się starałem. I to w destrukcyjny sposób - mówi w rozmowie z magazynem "People". Facet mierzący ponad 190 cm wykonywał akrobacje, co musiało się źle skończyć. Na planie ostatniej "Mumii" zabezpieczał się z pomocą taśmy i okładów z lodu. Zamiast profesjonalnych ochraniaczy, korzystał z rowerowych, by nie było ich widać pod kostiumem.

- Czułem się jak koń z "Folwarku zwierzęcego", którego zadaniem była praca i praca, i praca. Orwell stworzył postać, która pracowała dla dobra ogółu, nie zadawała pytań, nie sprawiała kłopotów, dopóki jej to nie zabiło - opowiada.

W końcu organizm odmówił posłuszeństwa i - jak obliczył - siedem lat życia upłynęło mu głównie na operacjach i późniejszej rehabilitacji, co sprawiło, że wycofał się z kina, bo nie mógł niczego planować. Przeszedł między innymi wymianę stawu kolanowego, dwukrotnie laminektomię (operację neurochirurgiczną, mającą na celu zmniejszenie nacisku na rdzeń kręgowy), a do tego kilka innych operacji mocno nadwyrężonego kręgosłupa.

Seksualna napaść i depresja

Ale jeszcze wcześniej, w 2003 roku, wydarzyło się coś, z czym Fraser nie mógł sobie poradzić przez lata.

W 2003 roku na branżowym spotkaniu przed galą Złotych Globów Philip Berk, szef Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej (HFPA), miał napastować aktora seksualnie. O tym, co go spotkało, Fraser zdecydował się opowiedzieć publicznie dopiero w 2018 roku, gdy zaczął się ruch #metoo i zaczęto głośno mówić o seksualnych nadużyciach.

- Berk podszedł do mnie w sali pełnej ludzi, włożył mi rękę pomiędzy pośladki i zaczął nią poruszać. Zaniemówiłem przerażony. Zrobiło mi się niedobrze. Poczułem się jak małe dziecko, miałem kluchę w gardle. Myślałem, że się rozpłaczę - wyznał dziennikarzowi "GQ".

Wybiegł z pokoju, mijając pilnującego porządku policjanta, któremu nie umiał powiedzieć, co się stało. Myślał o upublicznieniu tego, co go spotkało, ale zbytnio się wtedy wstydził. Jego przedstawiciel poprosił jedynie HFPA o pisemne przeprosiny. Fraser przyznaje, że po tym zdarzeniu przestał być zapraszany na galę wręczenia Złotych Globów. Telefon z propozycjami ról też przestał dzwonić.

- Gdy w moim zawodzie telefon przestaje dzwonić, zaczynasz zadawać sobie pytanie dlaczego? Powodów jest wiele, ale czy to był jeden z nich? Myślę, że tak było - opowiada.

Wspomnienie tego, co się stało, i sposób, w jaki się z tym czuł, utkwiło mu w pamięci. Zaczął sobie powtarzać, że zasłużył na to, co go spotkało. - Obwiniałem się i byłem naprawdę nieszczęśliwy. Popadłem w depresję. Zacząłem unikać ludzi – przyznał we wspomnianym wywiadzie.

Nieżyjący już Berk napisał list z przeprosinami do Frasera, ale publicznie zaprzeczył zajściu. "Moje przeprosiny nie są przyznaniem się do winy. Jeśli zrobiłem coś, co zdenerwowało pana Frasera, to przepraszam" – tłumaczył, gdy aktor upublicznił zdarzenie. Nigdy jednak nie oskarżył go o zniesławienie.

Operacje, depresja wywołana napaścią seksualną i brak propozycji ról - wszystko to dotknęło aktora jednocześnie. Wkrótce, w 2009 roku rozpadło się również jego małżeństwo, po 10 latach związku. Ze związku z Afton Smith Fraser aktor ma trzech synów, którzy teraz mieszkają z matką, ale blisko jego posiadłości. Aktor długo nie mógł pozbierać się po tych doświadczeniach, a w 2016 roku zmarła najbliższa mu na świecie osoba, jego mama.

Nieco wcześniej Brendan pojawił się w niewielkiej roli w głośnym serialu "The Affair". Pech chciał, że gdy pojawiły się odcinki z jego udziałem, właśnie pochował mamę. Następnego dnia udzielał pierwszego od lat wywiadu dla kanału na YouTubie, w którym zapowiadał swoją rolę. Zdołowany, mówił szeptem, łamiącym się głosem, co wzbudziło śmiech internautów. Wideo z wywiadu pt. "Sad Fraser" (Smutny Fraser), stało się wiralem. Pojawiły się teorie na temat tego, co mu dolegało, pisano brednie o narkotykach i "odlocie Brendana".

Tymczasem za dziwnym zachowaniem kryły się rozpacz i żałoba.

Brendan Fraser w serialu "Trust"HBO

Wielki powrót

Jeszcze w 2018 roku Fraser zagrał dobrą rolę w serialu HBO "Trust", w którym obsadził go Danny Boyle. Inspirowany prawdziwymi wydarzeniami serial o jednej z najbogatszych i najbardziej nieszczęśliwych rodzin Ameryki – rodzinie Gettych, przedstawia dramatyczną historię wnuka miliardera, Johna Paula Getty'ego, przetrzymywanego przez porywaczy, którzy nie rozumieją, czemu rodzina nie chce odzyskać uprowadzonego. Fraser był przekonującym narratorem serialu i jednocześnie grał doradcę rodziny miliardera.

Tam właśnie zobaczył go Darren Aronofsky, który uznał, że to już inny aktor niż Fraser, jakiego zapamiętał z głupiutkich komedii. Gdy spotkał się z nim i poznał jego historię, nie miał już wątpliwości, że znalazł odtwórcę roli Charliego.

O tym, że wraz z tą rolą dokonał się wielki przełom i zarazem spektakularny powrót Frasera - aktora, już wiemy. Jakby wyzwolenie filmowego bohatera stało się również udziałem grającego go genialnie artysty. Fraser z całą pewnością oddał tej postaci cały swój ból, z jakim zmagał się przez lata. Jednocześnie kameralna, nakręcona za ledwie trzy miliony dolarów w jednym pomieszczeniu produkcja (średni koszt filmu w Hollywood to 50-60 mln!) zarobiła już ponad 35 mln, co jest rekordem w przypadku niezależnego kina. I wciąż przyciąga publiczność.

Brendan Fraser dostał Oscara za kreację w "Wielorybie"Monolith Films

To jednak nie wszystko. Po obejrzeniu filmu Aronofsky'ego kreacją Frasera tak bardzo zachwycił się Martin Scorsese, że zaproponował mu rolę w swoim najnowszym dziele "Killers of the Flower Moon", u boku Leonardo DiCaprio i Roberta De Niro. Oczekiwany obraz prawdopodobnie będzie miał premierę na tegorocznym festiwalu w Cannes.

W oscarowa noc udała mu się rzecz wyjątkowa - jego główni rywale mieli tę przewagę, że filmy, w których zagrali, w przeciwieństwie do "Wieloryba", otrzymały nominację w głównej kategorii. Wcześniej tylko dwukrotnie w XXI wieku zdarzyło się, że aktor wygrał swoją kategorię, mimo że film z jego udziałem nie miał nominacji - w 2010 roku Jeff Bridges za rolę w "Szalonym sercu" oraz w 2020 Renée Zellwegger za rolę Judy Garland w filmie "Judy". Brendan Fraser jest trzecim aktorem w tym stuleciu, który tego dokonał.

Autorka/Autor:Justyna Kobus

Źródło: "Los Angeles Times", "GQ", tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: EPA

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

IMGW ostrzega przed gwałtownymi burzami, które wystąpią w nocy z piątku na sobotę. Obowiązują alarmy pierwszego, drugiego, a nawet i trzeciego stopnia. Zjawiskom towarzyszyć będzie silny wiatr i ulewny deszcz.

Najwyższy stopień ostrzeżeń w części Polski. Pogoda "zagrożeniem dla życia i zdrowia"

Najwyższy stopień ostrzeżeń w części Polski. Pogoda "zagrożeniem dla życia i zdrowia"

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Gdzie jest burza? W piątek 21.06 nad Polską pojawiają się wyładowania atmosferyczne. Zjawiskom towarzyszą ulewne opady deszczu oraz porywisty wiatr. Śledź aktualną sytuację pogodową na tvnmeteo.pl.

Gdzie jest burza? Wieczór głośny od grzmotów

Gdzie jest burza? Wieczór głośny od grzmotów

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

Dochodziło do manipulowania wynikami konkursów, ręcznie sterowano przydzielaniem dotacji - tak o wnioskach po kontroli w Narodowym Instytucie Wolności mówił wiceminister ds. społeczeństwa obywatelskiego Marek Krawczyk. Przekazał, że "nie zachowała się" dokumentacja dotycząca losowania ekspertów oceniających wnioski. Mówił też o pieniądzach, które płynęły z Instytutu. - Nasze kontrole wskazują jednoznacznie: szereg pieniędzy płynął do organizacji pozarządowych bezpośrednio związanych z poprzednią władzą - powiedział.

"Miażdżące" wyniki kontroli, wniosek o prokuratury. Nieprawidłowości w Narodowym Instytucie Wolności

"Miażdżące" wyniki kontroli, wniosek o prokuratury. Nieprawidłowości w Narodowym Instytucie Wolności

Źródło:
TVN24

Mam teraz złamany kręgosłup, noszę pas, który mnie stabilizuje - oznajmił w piątek Cezary Pazura w RMF FM. Nie zdradził jednak więcej szczegółów na temat stanu zdrowia. Jego żona i agentka, Edyta Pazura, wyjaśniała w rozmowie z Wirtualną Polską, że "to konsekwencja wieloletniej pracy na planach, często bez wspomagania się dublerami, kaskaderami". Według jej słów aktor jest pod stałą opieką specjalistów, dba o siebie i normalnie pracuje.

Cezary Pazura ma "złamany kręgosłup". Żona aktora: jest pod opieką specjalistów i normalnie pracuje

Cezary Pazura ma "złamany kręgosłup". Żona aktora: jest pod opieką specjalistów i normalnie pracuje

Źródło:
RMF FM, Wirtualna Polska

Słowacki resort obrony zapowiedział w piątek złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez byłego premiera Eduarda Hegera i byłego ministra Jaroslava Nada. Chodzi o przekazanie Ukrainie 13 myśliwców MIG-29 i systemu obrony powietrznej Kub w marcu 2023 roku. Nad powiedział w piątek, że obecnie podjąłby taką samą decyzję.

Przed rokiem Słowacja przekazała Ukrainie myśliwce. Teraz resort obrony składa zawiadomienie o przestępstwie

Przed rokiem Słowacja przekazała Ukrainie myśliwce. Teraz resort obrony składa zawiadomienie o przestępstwie

Źródło:
PAP

W piątkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana. Kumulacja rośnie do 220 milionów złotych. W Polsce padła wygrana drugiego stopnia w wysokości ponad 3,5 miliona złotych. Oto liczby, jakie wylosowano 21 czerwca.

Duża wygrana w Eurojackpot w Polsce

Duża wygrana w Eurojackpot w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Wielka awaria energetyczna dotknęła w piątek Czarnogórę, Bośnię, Albanię i większość chorwackiego wybrzeża, zakłócając działalność firm, wyłączając sygnalizację świetlną i pozostawiając ludzi bez klimatyzacji w środku fali upałów.

Chaos na ulicach, padły klimatyzatory. "W tym upale tylko czekaliśmy, kiedy to się wydarzy"

Chaos na ulicach, padły klimatyzatory. "W tym upale tylko czekaliśmy, kiedy to się wydarzy"

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Podczas majowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej padła propozycja znaczącej podwyżki stóp procentowych. Jedyną osobą, która poparła wniosek, była Joanna Tyrowicz.

Padła propozycja dużej podwyżki stóp procentowych. Są wyniki głosowania

Padła propozycja dużej podwyżki stóp procentowych. Są wyniki głosowania

Źródło:
tvn24.pl

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała do Sądu Rejonowego w Jastrzębiu-Zdroju akt oskarżenia przeciwko Małgorzacie F. Lekarce zarzucono narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia - w wyniku nieudzielenia pomocy na izbie przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu-Zdrój zmarł mężczyzna.

Lekarka nie zbadała pacjenta, a potem wysłała do domu. Mężczyzna zmarł

Lekarka nie zbadała pacjenta, a potem wysłała do domu. Mężczyzna zmarł

Źródło:
tvn24.pl, gov.pl

Oddamy wszystkie opłaty pobrane we wtorek za wypłaty gotówki w urządzeniach Euronetu - przekazał mBank w komunikacie skierowanym do klientów. Ma to związek z akcją protestacyjną sieci bankomatów, w ramach której obniżony został limit wypłaty gotówki do 200 złotych podczas jednej transakcji.

Wielki bank zapowiedział zwrot opłat

Wielki bank zapowiedział zwrot opłat

Źródło:
tvn24.pl

Średnia cena zakupu metra kwadratowego mieszkania w Świnoujściu wyniosła w maju ponad 28 tysięcy złotych - informują eksperci z portalu RynekPierwotny. To znacznie więcej niż w Warszawie, w której za metr trzeba zapłacić 17,6 tysiąca złotych. W górach najdroższe było Zakopane, a na Mazurach - Mikołajki.

Tu ceny są kosmiczne. "Płacą bajońskie sumy, jeśli mają bajeczny widok z okna"

Tu ceny są kosmiczne. "Płacą bajońskie sumy, jeśli mają bajeczny widok z okna"

Źródło:
tvn24.pl

Kończymy sprzedaż produktów hipotecznych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na WIRON-ie - przekazał redakcji biznesowej tvn24.pl Piotr Utrata, rzecznik prasowy ING Bank Śląskiego. Wyjaśnił przy tym, czego mają się spodziewać osoby, które taki kredyt już zaciągnęły. ING to pierwszy bank w Polsce, który wprowadził do swojej oferty kredyty hipoteczne oparte na WIRON-ie.

To miała być rewolucja w kredytach. Bank wycofuje ofertę

To miała być rewolucja w kredytach. Bank wycofuje ofertę

Źródło:
tvn24.pl

W Lęborku doszło do kolejnego pożaru na nielegalnym i nieczynnym złomowisku. Strażacy przez całą noc walczyli z żywiołem. Problem nie jest nowy, bo to był trzeci pożar w ciągu miesiąca na złomowisku, ale tym razem jest przełom - seryjny podpalacz wpadł w ręce policji.

Seria pożarów na nielegalnym złomowisku w Lęborku. Policja zatrzymała podejrzanego dzięki fotopułapce

Seria pożarów na nielegalnym złomowisku w Lęborku. Policja zatrzymała podejrzanego dzięki fotopułapce

Źródło:
Fakty TVN

Dla wielu pacjentów onkologicznych system ochrony zdrowia jest najgorszym wrogiem. Szukając ratunku, błądzą, a kiedy na barki spada diagnoza, to na walkę z kolejnym przeciwnikiem brakuje już sił. Dlatego dzięki Onkofundacji Alivia powstała specjalna platforma dla chorych na raka, a Narodowy Instytut Onkologii przygotował specjalny film.

Osoby, u których zdiagnozowano raka, często nie wiedzą, co mają robić dalej. Powstał specjalny serwis

Osoby, u których zdiagnozowano raka, często nie wiedzą, co mają robić dalej. Powstał specjalny serwis

Źródło:
Fakty TVN

Jesteśmy przygnieceni bieżącymi sprawami, tego jest mnóstwo. Pani minister Nowacka, wchodząc do tego resortu, zastała z jednej strony puste szuflady, ale z drugiej strony ogrom wyzwań - mówił w "Faktach po Faktach" prezes ZNP Sławomir Broniarz. Powiedział też, że przed edukacją stoją nowe wyzwania w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. - Musimy się zastanowić, jacy nauczyciele będą nam potrzebni za pięć, dziesięć, piętnaście lat - powiedział.

"Pani minister zastała puste szuflady i ogrom wyzwań"

"Pani minister zastała puste szuflady i ogrom wyzwań"

Źródło:
TVN24

Musimy zrozumieć, że szczepionka przeciwko HPV, tak jak wszystkie inne szczepionki, zapobiega chorobom i powikłaniom, które mogą być tak drastyczne jak nowotwór czy nawet śmierć z tego powodu - mówił w "Tak jest" doktor nauk medycznych Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny. Ocenił przy tym, że program szczepień przeciwko temu wirusowi "niestety jest na razie obrazem porażki".

"Można zapobiec chorobie nowotworowej". Lekarz podaje jeden sposób

"Można zapobiec chorobie nowotworowej". Lekarz podaje jeden sposób

Źródło:
TVN24

Strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o zaginięciu dwóch chłopców w wieku pięciu i siedmiu lat. Obaj mieli się bawić na placu zabaw na Pradze, ale zniknęli. Chłopców odnaleziono około 2,5 kilometra dalej. Pojechali do sklepu, bo zgłodnieli.

Szymek i Leoś zniknęli z placu zabaw

Szymek i Leoś zniknęli z placu zabaw

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie prowadzi śledztwo w sprawie zawarcia umowy i wykorzystania systemu szpiegowskiego Hermes przez Prokuraturę Krajową. Zabezpieczono komputery pracowników PK, a w charakterze świadków przesłuchano kilkanaście osób. Śledztwo ma trzy główne wątki: ewentualną niegospodarność, sposób wykorzystania systemu oraz sprawę bezpieczeństwa związaną z instalacją i obsługą. Oprogramowanie Hermes Prokuratura Krajowa zakupiła w 2021 roku.

Oprogramowanie szpiegowskie w Prokuraturze Krajowej. Jest śledztwo

Oprogramowanie szpiegowskie w Prokuraturze Krajowej. Jest śledztwo

Źródło:
PAP

Generalny Inspektor Informacji Finansowej wykrył podejrzane transakcje w fundacji Ex Bono i przesłał do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu prania pieniędzy - ustalił Artur Warcholiński, reporter "Czarno na białym". Ex Bono to organizacja, która wygrała dwa konkursy w Funduszu Sprawiedliwości w czasie, kiedy resortem kierował Zbigniew Ziobro.

Pranie pieniędzy w fundacji Ex Bono? Jest zawiadomienie

Pranie pieniędzy w fundacji Ex Bono? Jest zawiadomienie

Źródło:
TVN24

Prokuratorzy wspólnie z biegłymi i funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zabezpieczyli urządzenia wchodzące w skład systemu Pegasus - dowiedział się dziennikarz "Superwizjera" TVN i tvn24.pl Maciej Duda. Informację potwierdził na konferencji rzecznik Prokuratury Krajowej dodając, że "prokuratorzy mieli ze sobą postanowienie o przeszukaniu, ale system został wydany dobrowolnie".

Pegasus zabezpieczony. Co zabrała prokuratura

Pegasus zabezpieczony. Co zabrała prokuratura

Źródło:
TVN24

Piątek w części kraju upływa pod znakiem burz. To, jak jest niebezpiecznie, widać na nagraniu uchwyconym w Legnicy (woj. dolnośląskie). Miejscami spadł też grad.

Nawalny deszcz, grad. Burzowy piątek w Polsce

Nawalny deszcz, grad. Burzowy piątek w Polsce

Źródło:
tvnmeteo.pl, Sieć Obserwatorów Burz

Indie zmagają się z falami upałów. Temperatura na północy kraju wzrosła prawie do 50 stopni Celsjusza. Jest tak gorąco, że z drzew spadają martwe nietoperze.

Jest tak gorąco, że nietoperze spadają martwe z drzew

Jest tak gorąco, że nietoperze spadają martwe z drzew

Źródło:
Reuters

Wąż wpełzł do domu przy Wieśniaczej na Bemowie i dotarł do salonu. Przestraszeni mieszkańcy zawiadomili policję, która poprosiła o pomoc Ekopatrol straży miejskiej.

W salonie zauważyli "groźnie wyglądającego węża"

W salonie zauważyli "groźnie wyglądającego węża"

Źródło:
PAP

Zdjęcia do kolejnego prequela "Gry o tron" ruszyły - przekazało we wtorek HBO. Fabuła produkcji zostanie oparta na treści jednego z opowiadań autorstwa George'a R.R Martina. Ten będzie też producentem wykonawczym serialu. W jego głównych rolach wystąpią Peter Claffey i Dexter Sol Ansell.  

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Źródło:
HBO

Sąd w Kielcach ogłosił upadłość właściciela marki sklepów Active - informuje portal dlahandlu.pl. W placówkach handlowych firmy można było nabyć między innymi odzież czy sprzęt sportowy.

Jest upadłość polskiej sieci sklepów sportowych

Jest upadłość polskiej sieci sklepów sportowych

Źródło:
tvn24.pl