Duran Duran wraca z nowym albumem

Duran Duran, legendarny brytyjski zespół new wave, opublikował piętnasty album studyjny w karierze. "Future Past" - bo tak nazywa się krążek - ukazał się 40 lat po ich fonograficznym debiucie. 

Duran Duran opublikował w piątek 15. album studyjny w karierze. Zespół powstał co prawda w 1978 r., ale pierwszy krążek nagrał dopiero na przełomie 1980/81 roku. Wtedy jeszcze żaden z członków zespołu nie przypuszczał, że po 40 latach wciąż będą nagrywać. Sprzedali już ponad 100 milionów płyt i zdobyli dwie nagrody Grammy.

- Byliśmy dzieciakami, którzy chcieli grać punk rocka. Nie przypuszczaliśmy, że po tylu latach nadal będziemy robić razem muzykę - powiedział basista John Taylor w rozmowie z Agencją Reutera. - Pod koniec lat 70. nikt nie myślał o odległej przyszłości. Zastanawialiśmy się, czy będziemy mogli grać ze sobą przez kolejny rok - dodał. 

To właśnie Taylor z klawiszowcem Nickiem Rhodesem założyli zespół, do którego potem dołączyli między innymi Roger Taylor, Andy Taylor (muzycy nie są ze sobą spokrewnieni) i Simon Le Bon. W obecnym składzie nie ma Andy’ego Taylora.

Duran Duran we Wrocławiu
Duran Duran we Wrocławiu (wideo z 2012 roku)
Źródło: Maciej Cepin/balu | TVN 24 Wrocław

Duran Duran o pracy nad nowym materiałem

Na nowym krążku znajduje się między innymi piosenka "Anniversary", którą czwórka Anglików uczciła 40-lecie debiutu fonograficznego - płyty "Duran Duran".

Nad nowym materiałem grupa współpracowała między innymi z producentami Erolem Alkanem i Giorgio Morodorem. Na płycie pojawili się również: Graham Coxon - gitarzysta zespołu Blur, japońska grupa punkowa Chai, wokalistka Tove Lo, raperka Ivorian Doll. 

- Zawsze czuliśmy się bardzo komfortowo w próbowaniu nowych rzeczy, z różnych gatunków muzycznych - ocenił Rhodes. 

Reuters przypomina, że Duran Duran prace nad "Future Past" rozpoczęli z końcem 2018 roku. Kontynuowali je sporadycznie w 2019 roku, jednak wybuch pandemii sprawił, że zrobili sobie 10-miesięczną przerwę. 

- Pod kilkoma względami było to korzystne, że musieliśmy przerwać prace. Mogliśmy spojrzeć na ten materiał "świeżym okiem" - zaznaczył Rhodes. 

Czytaj także: