Kraków

"Tchórzliwy Kraków to stereotyp". Przypominają o zamachu na Kruegera

Kraków

Uroczystości na placu Adolfa Hitlera w Krakowie związane z pierwszą rocznicą wybuchu wojny. Na trybunie honorowej w pierwszym rzędzie od lewej widoczni: Friedrich Wilhelm Kruger, Ludwig Siebert, Hans Frank i Otto von Wachter.
NACHistorycy przypominają o Akcji Kruegera

Nie tylko Warszawa stawiała opór okupantowi - przekonują historycy i przypominają historię zamachu na hitlerowskiego zbrodniarza Friedriecha Wilhelma Kruegera przeprowadzonego przez AK w Krakowie. Wkrótce minie dokładnie 70 lat od tego zdarzenia.

- To była pierwsza poważna akcja wymierzona w wysokiego dygnitarza niemieckiego podczas drugiej wojny światowej – mówi prof. Grzegorz Ostasz. – W skali całej okupowanej Europy nie było wcześniej takiej – dodaje.

Akcja Krueger

Próbę zamachu na Kruegera przeprowadził oddział egzekucyjny AK („Osa”-„Kosa”). Akcją dowodził Edward Madej. Od strony wywiadowczej przygotowywał ją Aleksander Kunicki „Rayski”. – Trzeba było ustalić jak wygląda Krueger, zrobić fotografię i ustalić plan przejazdu. To kilka miesięcy żmudnych przygotowań – opowiada prof. Ostasz.

Akcja rozpoczęła się 20 kwietnia 1943 roku o godz. 9.52. Tadeusz Battek („Góral”) i Andrzej Jankowski („Jędrek”) obrzucili auto Kruegera wiązkami filipinek (ręcznych granatów). – Granaty nie wpadły jednak do środka i wybuchły za samochodem. Nie było możliwości, żeby uderzyć drugi raz – mówi Ostasz. Efekt był taki, że uszkodziły tylko samochód, a samego Kruegera zraniły.

Dwaj główni wykonawcy - „Góral” i „Jędrek” – niedługo później, 5 czerwca 1943 roku zostali aresztowani w Warszawie, w kościele, podczas ślubu swojej koleżanki – opowiada prof. Ostasz.

Tylko jedna z osób biorąca udział w akcji przeżyła wojnę – dodaje.

- Po tym zamachu, po paru miesiącach Krueger zrezygnował. Na stanowisku dowódcy SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie zastąpił go Wilhelm Koppe – mówi prof. Ostasz. Dodaje też, że później, 11 lipca 1944 roku przeprowadzono akcję zamachu na Koppego, również nieudaną.

- Historia najnowsza wymaga tego żeby pewne fakty kojarzyć – zaznacza prof. Ostasz.

Waga akcji

- Społeczeństwa zachodnie chwalą się czasem rzeczami nieporównywalnymi do tych, które miały miejsce u nas. A my zapominamy o rzeczach tak ważnych - podkreśla prof. Ostasz. - Ta akcja zrobiła ogromna robotę psychologiczną. Jej wykonawcy bardzo podnieśli w tym czasie morale. To był taki element optymizmu, że uda się jednak wygrać - dodaje.

Zbrodniarz hitlerowski

Friedrich Wilhelm Krueger dowodził SS i Policją w Generalnym Gubernatorstwie. Był pełnomocnikiem Heinricha Himmlera do spraw umocnienia niemieckości na tym terenie.

– Krueger ponosi odpowiedzialność za atak na inteligencję krakowską – zaznacza prof. Ostasz. - Nadzorował akcję wymierzoną przeciwko profesorom UJ (Sonderaktion Krakau) i później atak na nauczycieli gimnazjów – opowiada. Jak mówi, w ten sposób chciano zniszczyć środowiska naukowe, tajne nauczanie, tak żeby w Polsce nie było warstwy wykształconej.

Krueger przyczynił się do utworzenia gett i likwidacji getta warszawskiego. Nadzorował też akcję przesiedleńczą na Zamojszczyźnie.

- To człowiek odpowiadający za rozwój obozów koncentracyjnych, za zbrodnie, terror – mówi prof. Ostasz.

„Czy tylko Warszawa?”

W związku ze zbliżającą się rocznicą zamachu historycy zorganizowali debatę w oddziale Muzeum Historycznego Krakowa. W dyskusji „Czy tylko Warszawa? W 70. rocznicę Akcji Krueger” wzięli udział prof. Tomasz Szarota i prof. Grzegorz Ostasz.

Historycy przypomnieli, że istnieje stereotyp walczącej z okupantem Warszawy i tchórzliwego Krakowa, który był przez Niemców traktowany łagodniej, bo chcieli oni uczynić z niego przyjazne sobie miejsce. W trakcie debaty prof. Szarota z Polskiej Akademii Nauk w Warszawie przeczytał fragmenty publikacji opisującej Kraków jako miasto, którego naziści nie nękali i w którym ludzie spokojnie przesiadywali w kawiarniach. Profesor zauważył, że jednym z dowodów na to, że mieszkańcy Krakowa z okupantem walczyli jest właśnie Akcja Kruegera, przy czym niewielu krakowian wie, na czym polegała i kiedy ją przeprowadzono.

Porównanie okupowanej Warszawy do Krakowa

Historycy stwierdzili, że ciężko jest dokładnie porównać postawy krakowian i warszawian podczas okupacji. Ciągle brakuje badań historycznych dokładnie opisujących sytuację obu miast. - Stan wiedzy o podziemnym Krakowie jest żenująco niski. O Warszawie wiadomo więcej – powiedział prof. Szarota.

Profesor przypomniał też o monografii opisującej podziemny Uniwersytet Jagielloński, napisanej przez Gabrielę Lesser. – Książka pokazuje wspaniałą kartę historii intelektualistów krakowskich w czasie II wojny światowej” – powiedział historyk. Niestety, jak zaznaczył, do tej pory nikt ze stolicy Małopolski się dotąd nią nie zainteresował i nie została nawet przetłumaczona na język polski.

"Miasto nie może mieć żadnych kompleksów"

Na rolę, jaka odegrał Kraów w walce z nazistami zwrócił także uwagę prof. Grzegorz Ostasz z Politechniki Rzeszowskiej - Miasto nie może mieć żadnych kompleksów - powiedział.

- Kraków znalazł się pod okupacją o trzy tygodnie wcześniej od Warszawy i o te trzy tygodnie wcześniej zaczął tworzyć struktury podziemne, polityczne, paramilitarne. Jest to powód do dumy. Po powstaniu warszawskim też funkcjonowały tu pewne struktury z departamentami delegatury rządu, prasą - mówił prof. Ostasz.

„Atrakcyjnie przekazywać historię”

Uczestnicy spotkania podkreślili też, że potrzeba, żeby historię przedstawiać młodzieży w sposób atrakcyjny. Jak stwierdzili, trzeba też zachęcać młodych historyków by podejmowali badania nad sytuacją okupowanych w Polsce miast.

Debatę zorganizowało Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Odbyła się w ramach cyklu Krakowskie kolokwium, w ramach którego na poszczególnych debatach omawiane są ważne tematy z historii miasta, m.in. dotyczące historii i działalności Armii Krajowej w Krakowie.

Autor: jś//kv/k / Źródło: TVN24 Kraków, PAP

Źródło zdjęcia głównego: NAC

Pozostałe wiadomości