Obrazy mistrzów malarstwa, srebra, gotówka. Kraków wycenił odziedziczoną po zmarłej kolekcję

TVN24 | Kraków

Autor:
wini//now
Źródło:
TVN24 Kraków
Kraków odziedziczył kolekcję obrazówTVN24
wideo 2/8
TVN24Kraków odziedziczył kolekcję obrazów

Wejście do tego mieszkania było jak otwarcie sezamu - przyznawali krakowscy urzędnicy. Dzieła sztuki odziedziczone przez miasto po zmarłej krakowiance wyceniono na ponad 716 tysięcy złotych. Po renowacji ponad 100 obrazów trafi do Muzeum Krakowa.

Odziedziczone przez miasto dzieła sztuki to między innymi prace Wojciecha i Jerzego Kossaków, Jacka Malczewskiego, Wlastimila Hofmana, Jerzego Wróblewskiego i Seweryna Obsta. Sami urzędnicy mówili, że wejście do mieszkania było "jak otwarcie sezamu".

Obrazy, srebra, gotówka

"Sezam" jest w rzeczywistości spadkiem po zmarłej mieszkance Krakowa. Kobieta została pochowana w 2011 roku, jednak postępowanie spadkowe zakończyło się dopiero na początku 2020 roku. W jego toku ustalono, że krakowianka nie miała spadkobierców. W takich przypadkach majątek zmarłego przejmuje miasto, i tak też stało się w tym przypadku. Na spadek oprócz obrazów składa się też kilkanaście sztuk srebrnych naczyń, srebrne sztućce, kryształy, porcelana, zabytkowe meble, książki i pieniądze.

Od marca trwało weryfikowanie autentyczności dzieł sztuki i wycenianie ich. - Jeśli wszystkie okażą się autentyczne, to ich wartość może przekroczyć setki tysięcy złotych - mówił wówczas Maciej Grzyb, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miasta Krakowa. Nie pomylił się - całą kolekcję wyceniono na ponad 716 tysięcy złotych. Jak oceniają urzędnicy, gdyby trafiła na aukcję, jej cena mogłaby okazać się jeszcze wyższa.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

"Ogromna niespodzianka"

Zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli spadkodawca nie pozostawia małżonka, krewnych ani innych osób uprawnionych do spadku, albo też wszystkie z tych osób odrzuciły spadek na przykład z uwagi na znaczące długi, spadek dziedziczy gmina ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego. Ta - w przeciwieństwie do osób fizycznych - nie może go odrzucić.

Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu o kolekcji przejętej przez miasto

- To była dla nas ogromna niespodzianka, bo zazwyczaj przejmowanie mienia dla Krakowa oznacza kłopoty. W tym wypadku było zupełnie inaczej i to nas wszystkich zaskoczyło - przyznaje Dariusz Nowak z krakowskiego urzędu miasta.

Trwa jeszcze renowacja niektórych obrazów. Kiedy się zakończy, całą kolekcję będzie można podziwiać w Muzeum Krakowa.

Autor:wini//now

Źródło: TVN24 Kraków

Źródło zdjęcia głównego: krakow.pl