W środę po południu operator koparki natknął się na kampusie Uniwersytetu Jagiellońskiego na niewybuch. W tym miejscu - przy ulicy Łojasiewicza - trwa budowa domu studenckiego.
Miny na kampusie UJ
Prace budowlane zostały wstrzymane, a pracownicy zawiadomili służby. Na miejsce skierowano strażaków, policję i patrol saperski. Jak poinformowała w piątek Komenda Miejska Policji w Krakowie, w ciągu ostatnich dwóch dni na placu budowy znaleziono ponad 200 niewybuchów. To głównie miny przeciwpancerne. Odkryto też "substancję niewiadomego pochodzenia".
"W trakcie działań nie stwierdzono, aby ujawniona substancja stanowiła zagrożenie, natomiast policjanci odpowiednio zabezpieczyli rejon, w którym ujawniono niewybuchy. To miejsce do czasu zakończenia działań było cały czas nadzorowane przez mundurowych. Dzisiaj działania te zostały zakończone. Wojskowi saperzy wywieźli niewybuchy, które zostaną zneutralizowane" - czytamy w komunikacie.
Jak powiedział tvn24.pl Marcin Kubat, rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego, prace wciąż nie zostały wznowione. - W poniedziałek na miejscu pojawi się specjalistyczna firma saperska, która jeszcze raz sprawdzi ten teren, żeby mieć pewność, że nie ma tam już żadnych niespodzianek. Chodzi o bezpieczeństwo wykonawcy prac - powiedział rzecznik.
Akademiki zamiast poligonu
Kubat podkreślił, że już kilka lat temu ten teren był sprawdzany przez firmę saperską i wówczas znaleziono kilkadziesiąt niewybuchów. - To obszar byłego poligonu wojskowego, który działał tam jeszcze w latach 70. - powiedział rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Budowa pierwszego z dwóch akademików, które mają powstać na kampusie Uniwersytetu Jagiellońskiego na krakowskim Ruczaju, rozpoczęła się 19 marca. Ma w nich zamieszkać ponad 400 studentów i doktorantów. Otwarcie ma nastąpić na początku roku akademickiego 2027/2028.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP w Krakowie