To wyjątkowy festiwal. Sześć filmów, które warto zobaczyć

"Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało" reż. Paul Sng
"Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało" reż. Paul Sng
Źródło wideo: Millennium Docs Against Gravity 2026
Źródło zdj. gł.: Millennium Docs Against Gravity 2026
Od dzisiaj w siedmiu miastach można oglądać to, co najlepsze w kinie dokumentalnym ostatnich miesięcy. Wszystko za sprawą 23. edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Podpowiadamy, na które filmy się wybrać.

8 maja rusza 23. edycja Millennium Docs Against Gravity (MDAG) - największego w Polsce i drugiego co do wielkości w Europie festiwalu filmowego skoncentrowanego na kinie dokumentalnym. Stacjonarnie - w kinach - odbywa się w siedmiu polskich miastach: Bydgoszczy, Gdyni, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu. Odsłona wirtualna potrwa od 19 maja do 1 czerwca - w tym czasie wiele filmów będzie można obejrzeć online.

W programie znalazło się ponad 170 filmów krótko- i pełnometrażowych. Wśród nich są tytuły po raz pierwszy pokazywane w Polsce, a które w ostatnich miesiącach zdobywały nagrody innych najważniejszych wydarzeń filmowych. W takim bogactwie repertuarowym można się pogubić, dlatego wybraliśmy sześć z nich, na które warto zwrócić szczególną uwagę.

"Bez końca" reż. Michał Marczak

Michał Marczak międzynarodową publiczność festiwalową zachwycił w 2012 roku filmem dokumentalnym "Fuck for Forest", a następnie w 2016 roku podbił serca pełnym metrażem "Wszystkie nieprzespane noce".

Na początku marca jego najnowszy dokument "Bez końca" nagrodzony został Złotym Aleksandrem - główną nagrodą Konkursu Międzynarodowego 27. Festiwalu Kina Dokumentalnego w Salonikach w Grecji. Dzięki temu film Marczaka zakwalifikował się do wyścigu oscarowego w kategorii najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny.

"Bez końca" reż. Michał Marczak
"Bez końca" reż. Michał Marczak
Źródło zdjęcia: Millennium Docs Against Gravity 2026

Marczak w "Bez końca" portretuje Daniela, który po zaginięciu swojego 16-letniego syna w pobliżu jednego z warszawskich mostów, przeszukuje głębiny Wisły. "Bez końca" opowiada o stanie zawszenia, gdy żałoba miesza się z nadzieją.

"Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało" reż. Paul Sng

Wszyscy znają Irvine'a Welsha, nawet jeśli nie słyszeli wcześniej jego nazwiska. Od ponad 30 lat twórczość szkockiego pisarza stanowi źródło do kolejnych świetnych produkcji kinowych i telewizyjnych. Wszystko zaczęło się od ekranizacji jego debiutanckiej powieści "Ślepe tory" ("Trainspotting") z 1993 roku.

"Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało" reż. Paul Sng
"Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało" reż. Paul Sng
Źródło zdjęcia: Millennium Docs Against Gravity 2026

W dokumencie "Irvine Welsh. Rzeczywistość to za mało" jego twórca Paul Sng kreśli wielowymiarowy portret Szkota. To rzadka okazja, żeby przyjrzeć się Welshowi w pełnej krasie: zarówno w kwestiach, które mogą budzić podziw, jak i tych budzących kontrowersje. Widzimy 67-latka, który ma świadomość własnej śmiertelności, a jednocześnie z zaciekawieniem patrzy w przyszłość.

"Jak zrobić film o betonie" reż. John Wilson

Nowojorczyk John Wilson w świetnym stylu debiutuje jako twórca pełnometrażowego filmu dokumentalnego. W ostatnich latach zachwycił między innymi serialem dokumentalnym "Dobre rady Johna Wilsona". W każdym z 18 odcinków przyglądał się Nowojorczykom z innej perspektywy: wszechobecnych w mieście rusztowań, recyklingu baterii, obserwowania ptaków czy przez pryzmat plastikowych pokrowców na meble.

"Jak zrobić film o betonie" reż. John Wilson
"Jak zrobić film o betonie" reż. John Wilson
Źródło zdjęcia: Millennium Docs Against Gravity 2026

"Jak zrobić film o betonie" skonstruowany jest w podobny sposób. Wilson z jednej strony przygląda się różnym kwestiom związanym z najbardziej powszechnym materiałem budowlanym świata, z drugiej - odsłania kulisy branży filmowej. Podobnie jak w serialu, udowadnia, że za pomocą najbardziej prozaicznych elementów życia codziennego można zbudować opowieść o tym co w życiu każdego z nas najważniejsze.

"Lis i różowy księżyc" reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhalaghi

W programie festiwalu znalazł się również najnowszy film jednego z najwybitniejszych irańskich dokumentalistów - Mehrdada Oskueia. Twórca słynnych już tytułów, takich jak "Druga strona burki", "Bezwzględne sny" czy "Cienie bez słońca", tym razem łączy siły z 21-letnią dzisiaj Sorayą Akhalaghi. Kobieta jest nie tylko współreżyserką, ale również bohaterką filmu "Lis i różowy księżyc".

PRZECZYTAJ ROZMOWĘ TOMASZA-MARCINA WRONY Z MEHRDADEM OSKOUEIEM Z 2019 ROKU: "ZABIŁY, BO NIE MIAŁY INNEGO WYJŚCIA. URATOWAŁO JE TO, ŻE NIE SĄ PEŁNOLETNIE"

"Lis i różowy księżyc" reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhalaghi
Źródło: Millennium Docs Against Gravity 2026

Wspólnymi siłami stworzyli wybitny przykład współczesnego kina dokumentalnego, w którym brutalne realia irańskiej rzeczywistości przeplatają się z światem wyobrażonym twórczości plastycznej Akhalaghi. Soraya jako 16-latka zaczęła dokumentować swoim telefonem najważniejsze momenty życia, w tym najróżniejsze próby ucieczki od brutalnego męża. Chciała zbiec do mieszkającej w Austrii matki. Jej nagrania uzupełnione zostały rysunkami, grafikami i rzeźbami.

"Lis i różowy księżyc" to coś więcej niż esej z wątkami autobiograficznymi. To przede wszystkim opowieść o sile sztuki, pozwalającej przetrwać nawet te najcięższe doświadczenia.

"Sny o słoniach" reż. Werner Herzog

Był wybitny Irańczyk, to czas na wybitnego Niemca - Wernera Herzoga. Trudno sobie wyobrazić współczesne kino - zarówno fabularne, jak i dokumentalne - bez jego twórczości. To on należał w latach 60. do wąskiego grona pionierów nowego kina niemieckiego.

"Sny o słoniach" reż. Werner Herzog
Źródło: Millennium Docs Against Gravity 2026

We wrześniu ubiegłego roku doceniony został honorowym Złotym Lwem Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Teraz możemy zobaczyć jego najnowszy film dokumentalny "Sny o słoniach". Śledzimy w nim między innymi podróżnika i ornitologa dr. Steve'a Boyesa, który postanawia odnaleźć w Angoli stado "słoni - duchów". Zwierzęta mają należeć do nieodkrytego przez ludzi gatunku słoni afrykańskich. Herzog śledzi graniczącą z obsesją pasję naukowca, zderzając ją z refleksją na temat tego, czy nie lepiej byłoby, gdyby zwierzęta pozostały poza zasięgiem człowieka.

"Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)" reż. Anna Fitch, Banker White

Film Anny Fitch i Bankera White'a "Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)" brał udział w Konkursie Głównym Berlinale 2026, a do rywalizacji o Złotego Niedźwiedzia trafia stosunkowo niewiele filmów dokumentalnych. Duet doceniony został Srebrnym Niedźwiedziem za wybitne osiągnięcia artystyczne.

"Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)" reż. Anna Fitch, Banker White
"Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)" reż. Anna Fitch, Banker White
Źródło zdjęcia: Mirabel Pictures / Millennium Docs Against Gravity 2026

"Yo (Miłość jest zbuntowanym znakiem)" to poruszający esej z wątkami autobiograficznymi z życia Fitch. Tytułowa Yo to przyjaciółka filmowców Yolanda Shea. Pierwsze zdjęcia do projektu dokumentalnego z Yo w roli głównej, zaczęły powstawać jeszcze za życia kobiety. Jednak po jej śmierci Fitch przez wiele lat nie była w stanie do nich wrócić. Postanowiła zbudować makietę domu Yo i w ten sposób poniekąd zachować ją przy życiu, na nowo opowiedzieć wieloletnią bliską przyjaźń oraz przybliżyć historię kobiety, która żyła na własnych zasadach, odrzucając wszelkie społeczne oczekiwania. W efekcie powstał unikatowy obraz, w którym miłość silniejsza jest od poczucia straty i żałoby.

Redagowała Katarzyna Guzik

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: