Do zdarzenia doszło w rejonie stacji Kraków Zabłocie, pociąg Kolei Małopolskich nr 33324 z Wieliczki minął semafor z sygnałem "stój". Na tym samym torze miał znaleźć się pociąg Pendolino relacji Zakopane-Gdynia Główna (EIP 3852).
- Dwa pociągi zatrzymały się w bliskiej odległości od siebie. Gdyby kontynuowały jazdę, znalazłyby się na jednym torze. (…) Nie było mowy o żadnym zderzeniu czołowym - mówi Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe. I dodaje: - W miejscu, w którym doszło do tego zdarzenia, łączą się ze sobą tory dwóch linii kolejowych: linii biegnącej od strony stacji Kraków Płaszów w kierunku stacji Kraków Główny, a także tory łącznicy kolejowej z przystanku Kraków Podgórze.
Sprawdzają, co widzieli maszyniści
Jak tłumaczy rzecznik, ze wstępnych ustaleń wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną tej sytuacji było pominięcie semafora "stój" przez maszynistę pociągu regionalnego.
Teraz sprawę wyjaśnia specjalna komisja. Ma na to 30 dni. - W ramach prac komisji, w której udział biorą zarówno przedstawiciele wykonawcy, jak i przedstawiciele zarządcy infrastruktury, sprawdzamy wszystkie okoliczności tego incydentu. Sprawdzamy, co widzieli obaj maszyniści, jakie były sygnały nadawane na urządzeniach sterowania ruchem kolejowym, jak wyglądała współpraca maszynistów z dyżurnymi ruchu, jaka była pogoda i warunki atmosferyczne. To wszystko jest analizowane, by wyciągnąć ewentualne wnioski na przyszłość. Natomiast na ten moment najbardziej prawdopodobną przyczyną jest po prostu błąd ludzki – tłumaczy Hamarnik.