Historyk nie ma wątpliwości: „Płaszów to wielki cmentarz, który aż woła o szacunek”

Wokół obozu i postaci jego komendanta narosło wiele makabrycznych opowieścicommons.wikimedia.org | Allie_Caulfield

Pieniędzy na podstawowe utrzymanie terenu dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego w Płaszowie z roku na rok jest coraz mniej, a konkretnych działań prowadzących do stworzenia choćby izby pamięci wciąż brak. Wpis do rejestru zabytków, pomnik i tablica z apelem, by zachowywać się zgodnie z powagą miejsca, to za mało. Ludzie wyprowadzają tam psy, wyrzucają śmieci, młodzież imprezuje. - Nie mają pojęcia, co to za miejsce, że tutaj rozstrzeliwano i palono tysiące osób - mówi Ryszard Kotarba, historyk z IPN. - O tę pamięć trzeba zadbać.

Dlaczego tak się dzieje? Z pewnością nie ze względu na brak pomysłów. Te ma zarówno Gmina Żydowska, Urząd Miasta, jak i krakowscy przewodnicy.

- Naszym marzeniem jest, żeby upamiętnić to miejsce, żeby ci, którzy tam przyjadą, mogli się czegoś dowiedzieć -mówi Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie. Dodaje, że jego pomysłem na takie edukowanie odwiedzających są np. telebimy wyświetlające informacje o historii obozu, ustawione na jego terenie.

- Nie chcę, żeby to był piękny zabytek. To miejsce było świadkiem dramatycznej historii i jako takie musi być postrzegane. Teraz nie ma możliwości upilnowania tego terenu. Powinna tam czasem podjechać na przykład straż miejska – zauważa Jakubowicz.

Podobnego zdania jest Emil Bajorek, krakowski przewodnik: - Wystarczyłoby regularnie kosić trawę, dyskretnymi tabliczkami oznaczyć ruiny zabudowań obozowych - bo jest ich sporo wbrew pozorom - i konserwować te ruiny. Parę razy tam oprowadzałem wycieczki i generalnie wszyscy byli zdziwieni, że tak to nieoznaczone.

Sugestiami służy również Ryszard Kotarba, historyk z IPN, specjalizujący się w przeszłości płaszowskiego obozu. – Powinny zostać oznaczone kluczowe miejsca w obozie, powinien być przekaz informacyjny, co się z nimi wiąże – zauważa.

Tymczasem na terenie obozu można znaleźć tylko trzy tablice po hebrajsku, upamiętniające pomordowanych tam Żydów i kamienny pomnik "Ludzi z wyrwanymi sercami", według projektu Witolda Cęckiewicza. Za jedyne oznaczenie terenu obozu służy tablica, zwracającą się z prośbą do odwiedzających, by "zachowali się zgodnie z powagą miejsca". Nie są natomiast oznaczone dawny plac apelowy i stary żydowski cmentarz, na którym obóz został zbudowany. Teren, jak zauważa Kotarba, nadal nie jest chroniony, bywa natomiast użytkowany w niewłaściwy sposób (głównie przez imprezującą młodzież) i zaśmiecany. Historyk, jako przyczynę takiego stanu rzeczy, wskazuje niewiedzę: - Ludzie nie mają pojęcia, co to za miejsce, że tutaj rozstrzeliwano i palono tysiące osób. Cały ten obszar jest wielkim cmentarzem, który aż woła o szacunek.

Z relacji byłych więźniów wynika, że - gdy likwidowano obóz przed nadejściem Armii Czerwonej - masowe groby były rozkopywane, a zwłoki palone. Prochy zostały rozsypane właśnie po terenie Płaszowa.

Coraz mniej pieniędzy na utrzymanie terenu

W 2007 roku został rozstrzygnięty konkurs na projekt zagospodarowania płaszowskiego terenu. Zwycięski dokument autorstwa Borysława Czarakcziewa przewidywał rekonstrukcję obrysów fundamentów, montaż nisz świetlnych na dawnym placu apelowym oraz, między nim a wejściem na teren dawnego obozu, pomostu zakończonego podziemnym miejscem kontemplacji. Do dziś nic z powyższych planów nie zostało zrealizowane.

Jak przekazał TVN24 Jan Machowski z Urzędu Miasta w Krakowie, "z uwagi na wydłużające się procedury pozyskania istotnych dla sprawy opinii i uzgodnień oraz trudności w ustaleniu właścicieli jednej z nieruchomości, postępowanie w sprawie wydania decyzji pozwolenia na budowę zostało zawieszone". Co prawda decyzja pozwalająca na modyfikację tego terenu zapadła w 2014 roku, nie wiadomo jednak, czy i w jaki sposób miasto zrealizuje projekt Czarakcziewa.

W oczywisty sposób te działania są uzależnione od pieniędzy. Te jednak, nawet na proste prace porządkowe, są z roku na rok coraz mniejsze. W 2012 z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa wydano na ten cel blisko 340 tysięcy złotych, a w 2013 juz tylko niecałe 200 tysięcy. W 2014 z NFRZK i budżetu Krakowa przeznaczono na ten cel około 234 tys. zł.

Nie tylko finansowanie stoi na przeszkodzie osobom. Jakubowicz potwierdza, że kilkakrotnie pojawiał się pomysł urządzenia izby pamięci w tzw. Szarym Domu, czyli dawnym obozowym kacerze. Uniemożliwia to jednak fakt, że budynek jest obecnie zamieszkany.

- Urząd Miasta obiecał nam pomóc w znalezieniu lokatorom nowych mieszkań, więc możliwe, ze w przyszłości to miejsce faktycznie tampowstanie – mówi z nadzieją Jakubowicz.

Izba pamięci? "Na pewno nie w willi komendanta"

Innym budynkiem, związanym z obozem jest dawna willa komendanta obozu Amona Gotha, w tym roku zakupiona przez firmę Dabster. Jej właściciel planuje stworzenie w budynku lokali mieszkalnych oraz usługowych.

- Wszyscy się tego budynku strasznie bali, ze względu na jego historię i to, że jest objęty opieką konserwatorską. Prawda jest jednak taka, że budynek nie ma wartości zabytkowej – został wpisany do rejestru na życzenie poprzedniego właściciela. Moja opinia jest taka, że ten dom nie nadaje się zbytnio do funkcji muzeum, wiązanie go ze zbrodniarzem nie jest właściwe – ocenia Artur Niemyski, prezes Dabsteru.

Faktycznie, poprzedni właściciel willi przy ul. Heltaman 22 starał się zainteresować nieruchomością miejskie instytucje. Jednak zarówno Urząd Miasta, jak i Muzeum Historyczne są zgodne – w budynku, w którym mieszkał komendant, znany ze swoich sadystycznych skłonności, nie powinno się honorować jego ofiar.

- Właściciel willi, chcąc pozbyć się budynku, tworzył wrażenie, że jest to bardzo ważny obiekt, którym nikt nie chce się zainteresować. Tymczasem nie ma powodów, żeby był to obiekt muzealny - stwierdza stanowczo Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego w Krakowie.

- Zgadzam się, gdyby była mowa o muzeum, to na pewno nie w tym domu - ocenia Kotarba.

Historia obozu i jego sadystycznego komendanta

Niemcy w 1942 roku założyli w Płaszowie obóz pracy, mieszczący m.in. szwalnie, zakłady drukarskie oraz warsztaty samochodowe, elektryczne, stolarskie i ślusarskie. Dwa lata później został przekształcony w obóz koncentracyjny. Jak wyjaśnia Kotarba, więźniowie powitali tę zmianę z pewną ulgą: - Wbrew powszechnej opinii, warunki w obozach pracy nie były lepsze, niż w obozach koncentracyjnych, wręcz przeciwnie. W tych drugich racje żywnościowe były przynajmniej nieco większe.

Historyk szacuje, że na terenie obozu Niemcy zabili do 5000 osób. Jednak liczba pochowanych tam była znacznie większa, ponieważ po likwidacji krakowskiego getta zwłoki zamordowanych tam Żydów były zwożone do Płaszowa. W obozie wykonywano również egzekucje więźniów z podległego gestapo więzienia Montelupich. Tablica znajdująca się na terenie obozu mówi o kilkudziesięciu tysiącach pomordowanych tam Żydów.

Wokół obozu i postaci jego komendanta narosło wiele makabrycznych opowieści. Amonowi Gothowi przypisuje się śmierć około 500 więźniów. Miał też – kiedy wybierał się na egzekucję – ubierać rękawiczki i biały szal, a w trakcie kaźni puszczać muzykę. Wszystko to jednak jest trudne do zweryfikowania.

- Dziś trudno określić, co jest prawdą. Część rzeczy można sprawdzić w rejestrach, mamy też relacje świadków, jednak nie wszystkie się pokrywają. Niektórzy mówią o tym, że kogoś rozszarpał pies komendanta, inni – że tak się nie stało. Po wojnie było wielu więźniów, świadków Płaszowa. To w większości byli krakowscy Żydzi, znali się wzajemnie – dlatego można ustalić, którzy z nich zginęli w tym obozie, a którzy zostali wywiezieni – tłumaczy Kotarba.

Nie ma jednak wątpliwości, że Goth był „typem mordercy, który lubował się w zabijaniu”. Potwierdza również pogłoskę, że sadystyczny komendant z balkonu swojego domu przy ul. Heltmana 22 zwykł strzelać do więźniów. – Faktycznie, ze względu na ukształtowanie terenu nie jest możliwe, żeby Goth strzelał do więźniów przebywających na terenie obozu. Mógł jednak strzelać do przechodzących ulicą mieszkańców getta, którzy byli codziennie sprowadzani do obozu, by pracować w warsztatach i kamieniołomie Liban. Tę historię potwierdza też Jakubowicz, który był więźniem Płaszowa.

Stąd właśnie bierze się niechęć instytucji do zakupu dawnej willi komendanta. - Jeśli chodzi o willę Amona Gotha, to miasto nie było zainteresowane jej kupnem i tworzeniem w nim muzeum. Ten dom to świadek tragicznej historii Krakowa, ale podnoszenie jego rangi przez np. utworzenie w nim muzeum mogłoby stać się przyczyną niezdrowego zainteresowania postacią komendanta obozu koncentracyjnego – tłumaczy Machowski.

Autor: wini / Źródło: TVN24 Kraków

Źródło zdjęcia głównego: commons.wikimedia.org | Allie_Caulfield

Pozostałe wiadomości

W imieniu prezydenta Joe Bidena zdecydowanie potępiam ten atak na synagogę Nożyków - powiedział w środę ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich stwierdził, że gdyby koktajl Mołotowa trafił kilkanaście centymetrów bardziej w lewo, mogłoby dojść do pożaru synagogi. Ambasador Izraela Jakow Liwne powiedział, że ci, którzy chcieli podpalić budynek, "starali się spalić relacje żydowsko-polskie, a nie możemy pozwolić im na skuteczność tego aktu".

Próba podpalenia synagogi Nożyków i jednoznaczne potępienie. "Łobuzom nie uda się nas podzielić"

Próba podpalenia synagogi Nożyków i jednoznaczne potępienie. "Łobuzom nie uda się nas podzielić"

Źródło:
TVN24, PAP

Przypadek Georgii Meloni, której wizerunek wykorzystano w porno, jest bardzo hardcore'owy, ale deepfake to także imitacja głosu człowieka z banku, który dzwoni w sprawie naszych pieniędzy - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Aleksandra Przegalińska, badaczka AI, filozofka i futurolożka. - Musimy zdawać sobie sprawę, że nowa technologia wchodzi do życia człowieka dość nieoczekiwanie, może je demolować - komentuje wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

"Wchodzi nieoczekiwanie, może demolować życie"

"Wchodzi nieoczekiwanie, może demolować życie"

Źródło:
tvn24.pl

Pogoda na majówkę. Trwa długi weekend majowy, który w tym roku przywitał nas słonecznym niebem i wysoką temperaturą. Pogodowa sielanka powoli jednak się kończy, a na horyzoncie widać chmury, deszcz i wyładowania atmosferyczne. Sprawdź najnowszą aktualizację prognozy, przygotowaną przez synoptyk tvnmeteo.pl Arletę Unton-Pyziołek.

Pogoda na majówkę 2024. Jest pięknie, ale czeka nas zimny prysznic

Pogoda na majówkę 2024. Jest pięknie, ale czeka nas zimny prysznic

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

Liczba ofert sprzedaży działek rekreacyjnych w pierwszym kwartale 2024 roku wzrosła o 190 procent rok do roku - poinformował Polski Instytut Ekonomiczny. O ponad jedną trzecią w górę poszła też średnia cena za metr kwadratowy. Z raportu wynika, że podczas pierwszych trzech miesięcy tego roku na portalach internetowych pojawiało się średnio blisko 500 ofert tygodniowo, a w kwietniu liczba ta wzrosła do 1000.

Nawet tysiąc ofert tygodniowo. Ceny w górę

Nawet tysiąc ofert tygodniowo. Ceny w górę

Źródło:
tvn24.pl

Anne Hathaway wyznała, że od kilku lat nie pije alkoholu. - Normalnie o tym nie mówię, ale od pięciu lat jestem trzeźwa - powiedziała. W 2019 roku aktorka przyznała, że problemem był dla niej kac, z którym się zmagała zwykle przez kilka dni.

Anne Hathaway od pięciu lat jest trzeźwa. "Normalnie o tym nie mówię"

Anne Hathaway od pięciu lat jest trzeźwa. "Normalnie o tym nie mówię"

Źródło:
New York Times, Today, People

Tegoroczne wakacje w Turcji cieszą się rekordowym zainteresowaniem. Tak przynajmniej wynika z informacji przekazanych przez Kaana Kavaloglu, prezesa Śródziemnomorskiego Stowarzyszenia Hotelarzy i Operatorów Turystycznych (AKTOB). Jak podkreślił, odnotowano rekordowy wzrost liczby wczesnych rezerwacji w tym kraju. Kavaloglu określił przy tym Polskę mianem "niespodzianki roku".

Szał na wakacje w tym kraju. Polacy "niespodzianką roku"

Szał na wakacje w tym kraju. Polacy "niespodzianką roku"

Źródło:
tvn24.pl

Telewizja N1 zwróciła uwagę, że są sposoby, aby Chorwację zwiedzać "bez problemu nadmiernych tłumów". To odpowiedź na krytyczne komentarze pod adresem Dubrownika, określanego często jako "perła Adriatyku".

Gorący spór o "perłę Adriatyku"

Gorący spór o "perłę Adriatyku"

Źródło:
PAP

W pobliżu lotniska sportowego należącego do aeroklubu w Pobiedniku Wielkim (woj. małopolskie) doszło do wypadku. Według wstępnych ustaleń, skoczek został zniesiony przez wiatr i niefortunnie upadł. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala.

Wypadek spadochroniarza. "Wiatr zniósł mężczyznę około 150 metrów"

Wypadek spadochroniarza. "Wiatr zniósł mężczyznę około 150 metrów"

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Walczymy właśnie o to, by doświadczenie granic nie wróciło, by źli ludzi, którzy atakują nasze wartości, nie zwyciężyli - mówił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w 20. rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej. Jak podkreślił, nadzieje związane z 1 maja 2004 roku "spełniły się z nawiązką".

Sikorski: walczymy właśnie o to, by doświadczenie granic nie wróciło

Sikorski: walczymy właśnie o to, by doświadczenie granic nie wróciło

Źródło:
PAP, TVN24

Pamiętajmy dziś o tych, którzy odważnie i z wyobraźnią zaczęli naszą drogę do Unii. Tych, którzy psuli i psują, a dzisiaj przed kamerami stroją dumne miny, nie będę wspominał. Szkoda święta - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

Premier: Tych, którzy psuli i psują, nie będę wspominał. Szkoda święta

Premier: Tych, którzy psuli i psują, nie będę wspominał. Szkoda święta

Źródło:
tvn24.pl

Rozszerzenie Unii Europejskiej 20 lat temu zmieniło zasadniczo Europę i uczyniło ją silniejszą. To było fantastyczne wydarzenie - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jednocześnie podkreślała, że Wspólnota powinna była bardziej słuchać tego, co mówią kraje Europy Środkowej w sprawie Rosji.

Ursula von der Leyen: powinniśmy byli słuchać Europy Środkowej w sprawie Rosji, bo ma dużo większe doświadczenie

Ursula von der Leyen: powinniśmy byli słuchać Europy Środkowej w sprawie Rosji, bo ma dużo większe doświadczenie

Źródło:
PAP

Nowa odsłona 20-letniego sporu o przyszłość jednej z gmin pod Białymstokiem. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zapowiedział niedawno wydzielenie gminy Grabówka z Supraśla, zgodnie z rozporządzeniem z czasów rządu Ewy Kopacz. Przeciwnicy secesji chcą natomiast ponownego referendum. A chodzi, jak zwykle, o pieniądze. 

Grabówek chce się odłączyć od Supraśla. Burmistrz ostrzega: wchłonie was Białystok

Grabówek chce się odłączyć od Supraśla. Burmistrz ostrzega: wchłonie was Białystok

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Zaprosiłem pana premiera, niestety szef rządu nie skorzystał z mojego zaproszenia, ale wierzę w to, że naszą politykę dalszego uczestnictwa w Unii Europejskiej będziemy z powodzeniem rozwijali razem - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas przemówienia z okazji 20. rocznicy wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Okolicznościowe przemówienie i pretensje z pałacu. "Niestety pan premier nie skorzystał z mojego zaproszenia"

Okolicznościowe przemówienie i pretensje z pałacu. "Niestety pan premier nie skorzystał z mojego zaproszenia"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Premier Donald Tusk obiecał, że na 25. rocznicę wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków. "Lepiej być w Unii" - dodał szef rządu.

"Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków". Donald Tusk zabiera głos

"Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków". Donald Tusk zabiera głos

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Uczestnicy Konferencji Parlamentarnej Morza Bałtyckiego wyrazili we wtorek przekonanie, że pokój w Unii Europejskiej zależy od zabezpieczenia wschodniej granicy. Fińscy deputowani zwracają przy tym uwagę, że Rosja prowadzi wojnę hybrydową na granicy ich kraju.

Deputowani państw Morza Bałtyckiego wzywają do wspólnej obrony wschodniej granicy

Deputowani państw Morza Bałtyckiego wzywają do wspólnej obrony wschodniej granicy

Źródło:
PAP

Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce odbędą się 9 czerwca. Ale już dziś wiadomo, że w kolejnej kadencji europarlamentu zabraknie kilkunastu znanych polityków. Niektórzy z nich zasiadali w tej unijnej instytucji od dwudziestu lat. Część sama zapowiedziała przejście na emeryturę, dla innych zabrakło miejsca na listach.

Wybory europejskie 2024. Oni nie znaleźli się na listach

Wybory europejskie 2024. Oni nie znaleźli się na listach

Źródło:
tvn24.pl, PAP, "Gazeta Wyborcza"

Był pijany, awanturował się na pokładzie samolotu i ostatecznie musiał zrezygnować wtedy z urlopu w Turcji. Teraz przyszły kolejne konsekwencje w postaci wyroku sądu za znieważenie strażników granicznych. 

Był tak pijany, że kapitan go wyprosił. Na urlop nie poleciał, sprawą zajął się sąd

Był tak pijany, że kapitan go wyprosił. Na urlop nie poleciał, sprawą zajął się sąd

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Z magazynów w dwóch głównych bazach kolumbijskiej armii zniknęło ponad milion sztuk amunicji wszelkiego rodzaju, w tym tysiące pocisków przeciwczołgowych i RPG - przekazał prezydent Kolumbii Gustavo Petro.

Z dwóch głównych baz wojskowych Kolumbii zniknęło ponad milion sztuk amunicji

Z dwóch głównych baz wojskowych Kolumbii zniknęło ponad milion sztuk amunicji

Źródło:
PAP

27 książek z prywatnej biblioteki Jakuba i Wilhelma Grimmów znalazły naukowczynie z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w Bibliotece Uniwersyteckiej. Wcześniej woluminy uważane były za zaginione podczas wojny. W wielu z nich w środku znajdują się odręczne notatki autorów słynnych baśni.

Księgozbiór braci Grimm odnaleziony w Poznaniu. W środku są ich notatki

Księgozbiór braci Grimm odnaleziony w Poznaniu. W środku są ich notatki

Źródło:
tvn24pl

Utwór "Hey Joe" Jimiego Hendrixa ponownie zabrzmiał na wrocławskim rynku. Miłośnicy gitarowych dźwięków zebrali się w stolicy Dolnego Śląska, żeby bić Gitarowy Rekord Świata. W tym roku muzyka popłynęła z 7531 instrumentów. Rekordu z ubiegłego roku nie udało się pobić.

"Hey Joe" na siedem i pół tysiąca gitar we Wrocławiu

"Hey Joe" na siedem i pół tysiąca gitar we Wrocławiu

Źródło:
tvn24.pl
Szczęśliwy jak Polak w Unii. Zarabiamy więcej, żyjemy dłużej. Ale czy to wystarczy?

Szczęśliwy jak Polak w Unii. Zarabiamy więcej, żyjemy dłużej. Ale czy to wystarczy?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Turysta kopnął bizona w Parku Narodowym Yellowstone. Władze parku przekazały, że mężczyzna zaczął zaczepiać stado zwierząt, będąc pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, w spotkaniu z bizonem turysta odniósł lekkie obrażenia.

Turysta kopnął bizona. Zwierzę nie pozostało dłużne

Turysta kopnął bizona. Zwierzę nie pozostało dłużne

Źródło:
CNN, National Park Service

Brytyjscy naukowcy opracowują nowy rodzaj białego pieczywa. Chcą, by smakowało tak samo, jak pieczywo z klasycznej mąki pszennej, ale było jednocześnie tak zdrowe i bogate w wartości odżywcze, jak pieczywo ciemne.

Białe pieczywo będzie tak samo zdrowe jak ciemne? Naukowcy opracowują przepis

Białe pieczywo będzie tak samo zdrowe jak ciemne? Naukowcy opracowują przepis

Źródło:
BBC, tvn24.pl

Podczas tegorocznej majówki pogoda dopisuje i przynajmniej część Polaków wykorzysta ten czas na zorganizowanie grilla z rodziną lub znajomymi. Żeby nie zepsuć sobie odpoczynku, warto pamiętać, że nie wszędzie grillować swobodnie możemy, a za złamanie przepisów mandat może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.

Mandat za grillowanie. Kara może sięgnąć 5 tysięcy złotych

Mandat za grillowanie. Kara może sięgnąć 5 tysięcy złotych

Źródło:
tvn24.pl

Praca musi nam zostawić trochę czasu na życie, na miłość, na siebie i czasu dla rodziny - powiedziała podczas obchodów Święta Pracy w Warszawie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. I zapewniła, że model czterodniowego tygodnia pracy w Polsce jest możliwy. - Pracujemy żeby żyć, a nie żyjemy żeby pracować - dodała.

"Czterodniowy tydzień pracy za tę samą płacę jest możliwy"

"Czterodniowy tydzień pracy za tę samą płacę jest możliwy"

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Dokładnie 20 lat temu Polska, wraz z dziewięcioma innymi krajami, stała się członkiem Unii Europejskiej. Dziś politycy komentują rocznicę tego wydarzenia w mediach społecznościowych.

20 lat temu Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Komentarze polityków

20 lat temu Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Komentarze polityków

Źródło:
tvn24.pl

Minister w kancelarii prezydenta Wojciech Kolarski pouczał w radiowym wywiadzie, że to nie Rada Ministrów "wyznacza prezydentowi tematy i zakres rozmów" oraz że konstytucja "mówi o współdziałaniu". Co do współpracy prezydenta z rządem wypowiedział się już jednak kiedyś Trybunał Konstytucyjny. Przypominamy, co orzekł.

Współpraca prezydenta z rządem. Ministrowie Dudy vs wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Współpraca prezydenta z rządem. Ministrowie Dudy vs wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Źródło:
Konkret24

Przed 1,5 miesiąca obowiązania przepisów tymczasowo zajęto 934 pojazdy mechaniczne - przekazała redakcji biznesowej tvn24.pl Komenda Główna Policji. Chodzi o konfiskatę aut pijanych kierowców. Jednocześnie w rządzie trwają prace nad złagodzeniem regulacji obowiązujących od 14 marca.

Nowy bat na kierowców. Oto efekt

Nowy bat na kierowców. Oto efekt

Źródło:
tvn24.pl

Z okazji jubileuszu Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Reporterskiej - Grand Press Photo internauci mogą wskazać Zdjęcie XX-lecia. Głosować można do 10 maja. Wyboru można dokonać spośród 19 Zdjęć Roku z poprzednich edycji konkursu.

Internauci wybiorą Zdjęcie XX-lecia konkursu Grand Press Photo

Internauci wybiorą Zdjęcie XX-lecia konkursu Grand Press Photo

Źródło:
TVN24