Kompletnie pijani, bez uprawnień do kierowania, za to z wyrokami do odsiedzenia. 39-letni kierowca i jego 56-letni pasażer zatrzymani w Nowym Korczynie (woj. świętokrzyskie). Święta spędzili w areszcie, a teraz są już w więzieniu. Wpadli w ręce policjantów po ucieczce z miejsca kolizji.
Policjanci interweniowali w wigilijne popołudnie w Nowym Korczynie niedaleko Buska-Zdroju, gdzie na drodze krajowej 79 - w miejscu prowadzonych prac budowlanych - w tył czekającego na możliwość przejazdu audi wjechał inny samochód.
Czytaj też: Blisko 350 pijanych kierowców zatrzymanych w trakcie świąt
Ucieczka po kolizji
Sprawca kolizji, zamiast zatrzymać się i wyjaśnić sprawę, zawrócił i odjechał.
Funkcjonariusze odnaleźli samochód uciekiniera - również audi - w pobliskiej miejscowości. Chwilę później napotkali dwóch mężczyzn, którzy przypominali rysopisem poszukiwanego kierowcę oraz pasażera.
Za kierownicą miał siedzieć młodszy z nich, 39-latek. Pasażerem był 56-latek.
"Nowe okoliczności"
"W czasie trwania czynności na jaw wychodziły nowe okoliczności. Mężczyźni nie mieli uprawnień do kierowania pojazdami oraz byli nietrzeźwi. Młodszy miał w organizmie ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie, a starszy z nich ponad 3,4 promila. Byli także poszukiwani do odbycia kary pozbawienia wolności. Młodszy miał za kratami spędzić 3 lata, a starszy 90 dni" - przekazał w komunikacie asp. szt. Tomasz Piwowarski, oficer prasowy buskiej policji.
Obaj mężczyźni spędzili święta w policyjnym areszcie, a w piątek zostali przewiezieni do więzienia. To jednak nie koniec, bo 39-latek odpowie jeszcze za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Grozi mu do trzech lat więzienia, grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.
Autorka/Autor: bp
Źródło: KPP w Busku-Zdroju
Źródło zdjęcia głównego: KPP w Busku-Zdroju