Dawid B. - ojczym maltretowanego dziecka został skazany na 25 lat więzienia, a Magdalena B. na 16 lat. Sąd skazał mężczyznę m.in. za zabójstwo. Matka chłopca odpowiedziała za pomoc w zabójstwie i za znęcanie się.
Wyrok jest nieprawomocny. Strony mają 7 dni na wystąpienie o uzasadnienie wyroku, a po jego otrzymaniu 14 dni na złożenie apelacji. Przewodniczącym pięcioosobowego składu, który rozpatrywał sprawę w pierwszej instancji był sędzia Marek Garlik. Proces w Częstochowie rozpoczął się 30 czerwca 2025 r.
Proces w Częstochowie toczył się przy zamkniętych drzwiach. Do udziału w nim sąd dopuścił Fundację Ordo Iuris i Stowarzyszenie "Szczęśliwe Dziecko" oraz założoną przez Piotra Kucharczyka po śmierci ośmiolatka Fundację "To ja – Dziecko imienia Kamilka z Częstochowy".
Niebywałe okucieństwo Dawida B.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku oskarżyła Dawida B. o zabójstwo ośmioletniego pasierba Kamila M. popełnione w warunkach recydywy, ze szczególnym okrucieństwem, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.
29 marca 2023 r. w Częstochowie, gdzie mieszkała rodzina, Dawid B. polewał Kamila wrzącą wodą, uderzał go pięściami i słuchawką prysznicową po całym ciele, a następnie rzucił dziecko na rozżarzony piec węglowy. Dziecko miało złamaną rękę i poparzone 25 proc. powierzchni ciała. Alarm wszczął biologiczny ojciec chłopca, gdy przyszedł go odwiedzić. Kamil zmarł 8 maja 2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach walki o życie.
Dawid B. został również oskarżony o fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 3-letnim synem Mateuszem B., 15-letnim pasierbem Dominikiem J., 11-letnim pasierbem Damianem J. oraz 9-letnią pasierbicą Julią J., 8-letnim pasierbem Kamilem M. i jego młodszym bratem, 7-letnim Fabianem M. Nakazywał m.in. Kamilowi spać na podłodze, bił go po całym ciele i przypalał papierosami, rzucał o podłogę i meble, kopał, powodując złamania kości przedramienia prawego i przedramienia lewego oraz prawego podudzia.
Mężczyzna dopuścił się przestępstw, o które jest oskarżony, w ciągu pięciu lat po odbyciu w latach 2017-2019 r. kary łącznej dwóch lat pozbawienia wolności za podobne czyny.
Ponadto, zdaniem prokuratury, Dawid B. doprowadził nie mniej niż dwukrotnie małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej polegającej na dotykaniu jej w miejsca intymne.
Matka przyzwalała na przemoc, bliscy także nie pomogli dziecku
Matkę Kamilka, Magdalenę B., oskarżono o udzielenie pomocy mężowi w popełnieniu zabójstwa, bo wbrew prawnemu obowiązkowi opieki dopuściła do pozostawienia dziecka w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia. Dodatkowo prokuratura zarzuciła kobiecie niepodejmowanie żadnych reakcji chroniących dzieci – a tym samym pomoc Dawidowi B. w fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad Kamilem M. i jego młodszym bratem Fabianem.
Na ławie oskarżonych zasiedli ponadto krewni matki chłopca, Aneta J. i Wojciech J. – mieli nie udzielić pomocy Kamilowi M., choć mieszkali razem.
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Jędrusik/ TVN24