Prokuratorzy są już pewni, kto zginął w Szczyrku. Bliscy ofiar będą mogli się zająć pogrzebami

TVN24

Katastrofa w Szczyrku. Trwa śledztwo w sprawie wybuchu gazu (wideo archiwalne)Fakty TVN
wideo 2/5

Zakończyła się identyfikacja ofiar katastrofy w Szczyrku. Wybuch gazu zabił tam osiem osób, w tym czworo dzieci. To była wielopokoleniowa rodzina. Teraz bliscy ofiar będą mogli wyznaczyć termin pogrzebów. Śledztwo w sprawie katastrofy wciąż trwa.

Prokuratura zakończyła identyfikację wszystkich ofiar wybuchu gazu, do którego doszło 4 grudnia w domu jednorodzinnym w Szczyrku. Eksplozja zabiła osiem osób, wśród nich czworo dzieci. Zakończenie sekcji zwłok i identyfikacji otwiera możliwość zorganizowania pogrzebów ofiar katastrofy.

- Identyfikacja została zakończona. Nie ma już przeszkód do wydania ciał ofiar rodzinie - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Agnieszka Michulec.

Sekcje zwłok zmarłych przeprowadzono w ubiegłym tygodniu w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Termin pogrzebów ofiar nie został jeszcze ustalony - będzie to decyzja rodziny zmarłych.

Śledztwo

Bielska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Prokurator Michulec przypomniała w poniedziałek, że dla dobra toczącego się postępowania na obecnym etapie śledczy nie będzie udzielała bliższych informacji o jego przebiegu.

Prokuratura czeka na pisemne opinie powołanych w tej sprawie biegłych z zakresu fizykochemii, budownictwa, gazownictwa, geodezji i geologii.

Przed tygodniem śledczy potwierdzili, że jest związek między wybuchem gazu w Szczyrku a pracami budowlanymi prowadzonymi pod ulicą, przy której stał zniszczony dom. Podczas oględzin georadarem ujawniono miejsce przerwania gazociągu, które później zostało odsłonięte i poddane szczegółowym oględzinom.

Prokuratura nie komentuje pojawiających się w mediach już krótko po tragedii informacji, że prowadzone w pobliżu domu prace budowane powinny być - zgodnie z wydanym zezwoleniem - wykonywane metodą otwartego wykopu, a nie podziemnego przewiertu. "Informacje w tym zakresie są częścią ustaleń śledztwa, których na obecnym etapie nie ujawniamy" - wyjaśniła w poniedziałek prokurator.

Do tragedii w Szczyrku doszło 4 grudnia wieczorem. Wybuch gazu zniszczył całkowicie trzykondygnacyjny dom. Ratownicy znaleźli w gruzach osiem ciał ofiar, w tym czworga dzieci.

Autor: gp / Źródło: PAP