W plecaku miał amunicję, na urlop poleciał z mandatem

Lotnisko Katowice-Pyrzowice
Lotnisko Katowice-Pyrzowice
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Śląski Oddział Straży Granicznej
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
58-letni podróżny w plecaku na lotnisku miał pięć sztuk amunicji. Powiedział, że ma pozwolenie na broń sportową i kolekcjonerską. Do egipskiej Hurghady poleciał, ale z mandatem.

Przyjechał na lotnisko w Katowicach-Pyrzowicach i tam podczas kontroli okazało się, że w podręcznym plecaku ma pięć sztuk amunicji. Przyznał, że należy do niego, ale ma pozwolenie na broń sportową i kolekcjonerską. Nie wiedział, że amunicja została w plecaku.

Strażnicy graniczni sprawdzili też dwa bagaże rejestrowane podróżnego. Nic niebezpiecznego, czy zabronionego w nich nie było.

58-latek ostatecznie mógł polecieć na urlop do Hurghady. Bez amunicji, za to z mandatem w wysokości 300 złotych.

Pakując się na zasłużone wakacje, dokładnie sprawdźcie swoje ulubione plecaki taktyczne i torby, zanim zagubiony nabój na dnie bagażu podręcznego zamiast na strzelnicy, wyląduje prosto pod lupą Straży Granicznej.
apelują funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: