19 stycznia wieczorem policja otrzymała zgłoszenie, że na osiedlu Stałym w Jaworznie po chodniku porusza się samochód, uszkadzając zaparkowane obok pojazdy. Patrol pojechał na miejsce. Kierowcy nie było już w pojeździe, ale znajdował się w okolicy - udało im się go namierzyć i zatrzymać.
Jechał kilka minut...
Jak przekazała młodszy aspirant Justyna Wiszowaty, rzeczniczka jaworznickiej policji, mężczyzna przyznał, że kierował pod wpływem alkoholu. - Powiedział, że mógł uszkodzić stojące wzdłuż chodnika pojazdy, bo usłyszał huk podczas jazdy. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego ponad dwa promile alkoholu w organizmie - powiedziała tvn24.pl Wiszowaty.
Okazało się, że mężczyzna prowadził tylko przez krótką chwilę - przejechał zaledwie kilkaset metrów.
Jazda pod wpływem alkoholu i uszkodzenie pojazdów to jednak dopiero początek problemów kierowcy, bo po zatrzymaniu próbował on uniknąć konsekwencji. Za odstąpienie od czynności zaproponował funkcjonariuszom łapówkę w wysokości dwóch tysięcy złotych.
...może trafić do więzienia na lata
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a następnego dnia został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty próby udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom oraz kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
A co z uszkodzonymi pojazdami? Jak przekazała młodszy aspirant Justyna Wiszowaty, trwa szacowanie strat. - Ta kwestia została wyłączona do odrębnego postępowania. W zależności od tego, czy poszkodowani złożą w tej sprawie wniosek, mogą toczyć się sprawy o wykroczenie. Jeśli wartość strat przekroczy łącznie 800 złotych, zarzuty zostaną uzupełnione o uszkodzenie mienia - powiedziała rzeczniczka.
Prokuratura zastosowała wobec mężczyzny zabezpieczenie majątkowe w postaci zajęcia połowy wartości pojazdu - 20 tysięcy złotych. Za próbę korupcji grozi mu teraz do 10 lat więzienia, a za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu - do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.