W niedzielę, chwilę po godzinie 19, do ratownika dyżurnego Grupy Jurajskiej GOPR wpłynęło zgłoszenie na numer alarmowy. Na dnie Jaskini Studnisko utknęła kobieta, która nie miała siły samodzielnie wydostać się na powierzchnię. Jej towarzysze nie byli w stanie pomóc uwięzionej. Na miejsce skierowano tzw. szpicę, dwuosobowy zespół interwencyjny. Gdy ratownicy dotarli do poszkodowanej, okazało się, że kobieta jest w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
Po przybyciu kolejnych ratowników i zabezpieczeniu kobiety, rozpoczęto jej ewakuację z dna jaskini z wykorzystaniem technik linowych. Chwilę przed 21 była już na powierzchni.
Mogło skończyć się tragicznie
Jak wyjaśnia Grupa Jurajska GOPR, Jaskinia Studnisko to "obiekt o rozwinięciu pionowym, wymagający użycia sprzętu jaskiniowego i umiejętności poruszania się w jaskiniach".
- Sprzęt wspinaczkowy nie zawsze jest wystarczający, a brak doświadczenia w technikach jaskiniowych może skończyć się tragicznie - podkreślają ratownicy.
Autorka/Autor: ng
Źródło: Grupa Jurajska GOPR
Źródło zdjęcia głównego: Grupa Jurajska GOPR